Nowe informacje po pożarze. Personel ucierpiał podczas akcji gaśniczej

Po pożarze na oddziale laryngologicznym inowrocławskiego szpitala początkowo informowano, że nikomu nic się nie stało. Jak jednak wynika z naszych informacji, w zdarzeniu ucierpiały trzy osoby z personelu, które przed przyjazdem straży pożarnej próbowały ugasić ogień.

» O tym przeczytasz tylko na Ino.online


Do pożaru doszło 18 lutego na oddziale laryngologii. Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń technicznych i został szybko opanowany, a pacjentów oraz personel ewakuowano.

Jak udało nam się ustalić, w zdarzeniu ucierpiały trzy osoby z personelu. Jedna z nich doznała oparzenia twarzy podczas próby samodzielnego gaszenia ognia jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Dwie kolejne osoby podtruły się dymem.

- Po przeprowadzonej skutecznej akcji gaśniczo-ewakuacyjnej okazało się, iż u 3 osób z personelu wystąpiły skutki związane z pożarem. W jednym przypadku dotyczyło to oparzenia twarzy, do którego doszło w przebiegu podjętej przez tego pracownika akcji gaśniczej, z kolei u pozostałych 2 osób stwierdzono negatywne skutki zadymienia. Wszystkie te osoby zostały objęte natychmiastową opieką medyczną w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym - mówi nam Bartosz Myśliwiec, dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego w Inowrocławiu.

Jedna z poszkodowanych osób wymagała krótkiej hospitalizacji, jednak jej stan określono jako dobry. Pozostali również nie odnieśli poważniejszych konsekwencji zdrowotnych i szybko wrócili do pracy.


Zobacz też: Głodówka w Solino przybiera dramatyczny obrót. "Nie damy się złamać"


Pacjenci byli bezpieczni

Szpital podkreśla, że w wyniku pożaru żaden z pacjentów nie ucierpiał, a ich stan zdrowia nie uległ pogorszeniu.

- Na szczęście, u nikogo z pacjentów nie doszło do pogorszenia stanu zdrowia wskutek tego zdarzenia - mówi dyrektor placówki. I dodaje: - Pragnę raz jeszcze podziękować personelowi a także służbą Straży Pożarnej - za sprawną akcję ratunkową i wzorową postawę.

Oddział wrócił do działania

Choć po pożarze oddział laryngologii został czasowo wyłączony z użytkowania, obecnie jego działalność została już wznowiona.

Trwają jeszcze prace modernizacyjne i usuwanie skutków zdarzenia, jednak – jak zapewnia dyrekcja – oddział przyjmuje pacjentów zarówno w trybie pilnym, jak i planowym.

Przyczyny i okoliczności pożaru w szpitalu bada natomiast inowrocławska policja, która prowadzi postępowanie w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób. Kluczowa będzie opinia biegłego z zakresu pożarnictwa.

- Czynności są w toku. Obecnie prowadzone jest postępowanie, w ramach którego gromadzony jest materiał dowodowy i są przesłuchiwani świadkowie - mówi nam Izabela Lewicka-Waszak, rzecznik inowrocławskiej komendy.