Dyrektorka szkoły Katarzyna Stachowiak potwierdza, że placówka wdrożyła wszystkie obowiązujące procedury.

- Na chwilę obecną potwierdzam, że na terenie szkoły doszło do incydentu z użyciem gazu pieprzowego. Podjęliśmy działania zgodnie z obowiązującymi procedurami. Sytuacja została opanowana i przekazana służbom mundurowym. Teraz wszystko leży w kwestii służb. My przeprowadziliśmy rozmowy zarówno z rodzicami, jak i z uczniami. Ze swojej strony wyciągnęliśmy konsekwencje – powiedziała nam Katarzyna Stachowiak, dyrektorka szkoły.


Zobacz też: Akcja policji w Pakości. 33-latek miał handlować "paczkami" z dziecięcą pornografią


Jakie konsekwencje poniósł 13-latek? Tego szkoła nie ujawnia. - Ze względu na dobro uczniów nie będę udzielała szczegółowych informacji – dodała dyrektorka.

Obecnie dalsze wyjaśnianie okoliczności zdarzenia prowadzą służby. Przypomnijmy, że gazy pieprzowe zawierają substancje, które w kontakcie ze skórą lub błonami śluzowymi wywołują reakcje porównywalne do alergicznej, objawiające się uczuciem silnego pieczenia, ograniczoną możliwością złapania oddechu, a nawet chwilowym oślepieniem. Po rozpyleniu gazu w SP nr 11 na szczęście nikt nie ucierpiał.