Choroba objawia się m.in. symptomami przypominającymi poparzenia chemiczne na powierzchni płuc. Sprawę badają amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) oraz CDC.

"Prawdopodobnie mamy do czynienia z wyjątkowo niepokojącą epidemią, bardzo trudną do kontrolowania. Nasze dane sugerują, że nie osiągnęliśmy jeszcze szczytu zachorowań i nic nie wskazuje, że ich liczba będzie się zmniejszać" - oceniła główna wicedyrektor amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) Anne Schuchat.

Od ostatniego raportu Centrum Kontroli i Prewencji Chorób zmarło kolejnych osiem osób (łącznie 26). Obecne dane agencji wskazują na większą liczbę zachorowań wśród młodszych osób. 80 proc hospitalizowanych pacjentów ma mniej niż 35 lat, a 15 proc. wszystkich przypadków to osoby nieletnie. Pozostałe 20 procent to osoby powyżej 35 roku życia. Ok. 70 proc. chorych to mężczyźni.

Jak poinformowała Anne Schuchat, zmarli to osoby w wieku przedziale 20-70 lat, o średnim wieku ok. 49 lat, przeważały kobiety. CDC ostrzegło, że liczba przypadków jest zbyt mała, by wyciągać wnioski z dostępnych danych.

Przeważająca większość - 76 proc. - zgłoszonych uszkodzeń płuc dotyczyło używania produktów zawierających tetrahydrokannabinol (THC), substancję psychoaktywną obecną w konopiach indyjskich. 13 proc. dotyczyło osób palących e-papierosy z nikotyną. 58 proc. pacjentów przyznawało się do używania obydwu typów e-papierosów.

Komisarz FDA Judy McMeekin wskazała, że śledztwo jest jednym z najbardziej skomplikowanych w historii agencji. Jak mówiła, pobrane od pacjentów próbki tkanki ograniczają liczbę i rodzaj testów, jakie mogą zostać na nich przeprowadzone. Dotąd nie znaleziono jednej substancji obecnej we wszystkich próbkach, a wyniki badań przynoszą rozbieżne rezultaty.

W obliczu epidemii sytuacją CDC wzmogło też ostrzeżenia dotyczące używania e-papierosów. "W związku z ciągłym występowaniem kolejnych zagrażających życiu przypadków CDC rekomenduje zaprzestanie korzystania z e-papierosów i produktów vapingowych, zwłaszcza tych zawierających THC" - przekonywała Schuchat. Ekspertka wskazała, że jej ostrzeżenie dotyczy w szczególności urządzeń z THC kupowanych na ulicy lub od znajomych. (PAP)

kso/ malk/