Pierwszy scenariusz zakładał pożar w budynku magazynowym. Z pomieszczeń szwalni wydobywał się dym, dlatego ewakuowano osoby znajdujące się w środku i rozpoczęto akcję ratunkową razem z Państwową Strażą Pożarną. Poszkodowanym udzielono pomocy.

W drugim wariancie ćwiczono bunt osadzonych, którzy zabarykadowali się na polu spacerowym i wysunęli żądania wobec dyrektora jednostki. Po nieudanych negocjacjach do akcji wkroczyli funkcjonariusze GISW oraz grupa szybkiego reagowania z Inowrocławia. Osadzonych obezwładniono i przewieziono do innych więzień.

Trzecia część ćwiczeń dotyczyła agresywnego osadzonego po wizycie w sądzie. Mężczyzna nie chciał wykonywać poleceń konwojentów, dlatego interweniowali funkcjonariusze Służby Więziennej.

- Dobrze wyszkoleni funkcjonariusze są gwarantem bezpiecznej służby. Funkcjonariusz Służby Więziennej musi potrafić reagować błyskawicznie na różnego rodzaju zagrożenia wynikające zarówno z sytuacji wewnątrz jednostki penitencjarnej oraz zaistniałe poprzez czynniki zewnętrzne - mówi por. Łukasz Lewandowski z Zakładu Karnego w Inowrocławiu.


Zobacz też: Zimą nie ma gdzie grać w piłkę. “Zbudujmy balony nad orlikami”


Fotoram.io (1)