Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Okręgowa we Włocławku skierowała do sądu 30 września 2025 roku. Pierwsza rozprawa odbyła się we wtorek, 19 maja 2026 roku.

Śledczy twierdzą, że lekarze nie wdrożyli właściwego leczenia farmakologicznego i tlenoterapii, a także nie podjęli koniecznych działań medycznych mimo zgłaszanych przez pacjenta silnych dolegliwości bólowych. Według prokuratury narazili go tym samym na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

- Jednemu z lekarzy prokuratura zarzuca działanie umyślne, drugiemu - niedbalstwo - mówi Małgorzata Kręcicka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku.


Zobacz też: Klienci stracili setki tysięcy złotych. Bank komentuje aferę z Inowrocławia


Nie przyznają się do winy

Podejrzani nie przyznają się do winy. Lekarz Marek S. złożył wyjaśnienia, natomiast Teresa G. odmówiła składania wyjaśnień. Sprawą zajmuje się również Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Toruniu.

- Mamy prawo do opieki medycznej, a nasze zdrowie podlega ochronie prawnej. Zdarza się jednak, że błędy medyczne mają tragiczne skutki dla zdrowia i życia pacjentów. W takich sytuacjach konieczna jest ocena pracy personelu medycznego i ewentualne pociągnięcie do odpowiedzialności karnej – podkreśla prok. Małgorzata Kręcicka.