Po tym, jak prezes Solino Wojciech Kotlarek odmówił Danielowi Obajtkowi wejścia do biurowca, ten przeszedł pod bramką i doszło do szarpaniny oraz kłótni. Były prezes Orlenu chciał spotkać się z pracownikami wskazując na pełniony mandat europarlamentarzysty. Od szefostwa Solino usłyszał, że wszedłby gdyby był posłem lub senatorem. - Łamie się ustawę, bo jestem europosłem - mówił Daniel Obajtek, który na miejsce zdarzenia wezwał policję.
Do sytuacji tej doszło tuż po konferencji prasowej, w której wziął udział też poseł Przemysław Czarnek.
W sprawie dzisiejszego zajścia na terenie zakładów zawiadomienie do prokuratury zapowiedział nie tylko Daniel Obajtek, ale również europoseł Krzysztof Brejza.
- Z publicznie dostępnych nagrań wynika, że europoseł PiS Daniel Obajtek kierował groźby wobec prezesa spółki, a następnie zapowiedział siłowe wejście na teren zakładu i podjął próbę przedostania się na jego teren wbrew sprzeciwowi osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo - napisał Brejza.



