40-latek zabrał auto z parkingu i kierował nim mając 2,32 promila alkoholu w organizmie. Jak ustalono, wcześniej był już skazany za podobne przestępstwo.
- W toku przeprowadzonych czynności mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył krótkie wyjaśnienia. Wskazał, że znajdował się w stanie silnych emocji wywołanych kłótnią małżeńską - mówi Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Zobacz też: Policjanci ruszyli na Gopło. Sprawdzali łodzie i sterników
Za popełnione przestępstwo grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Decyzją sądu Bartłomiej K. najbliższe 2 miesiące spędzi w areszcie.