Radni Robert Rychwicki i Marcin Skonieczka zwrócili się do ratusza z propozycją wprowadzenia zakazu ruchu tranzytowego dla pojazdów ciężarowych na dwóch ulicach znajdujących się w rejonie przemysłowym Inowrocławia. Miasto odpowiada jednak, że takie rozwiązanie mogłoby przynieść odwrotny skutek.
- Wprowadzenie zakazu wyłącznie na tych ulicach skutkowałoby przeniesieniem potoku pojazdów ciężarowych na inne, gęsto zabudowane ulice wewnątrz miasta i w konsekwencji mogłoby generować uzasadnione protesty kolejnych grup mieszkańców Inowrocławia – informuje zastępca prezydenta Inowrocławia Szymon Łepski.
Zobacz też: Seria fałszywych alarmów bombowych w mieście
Jak podkreśla, ulice Pileckiego i Metalowców przebiegają przez tereny przemysłowo-gospodarcze, gdzie nie ma zwartej zabudowy mieszkaniowej, dlatego naturalnie obsługują transport ciężki. Zdaniem władz miasta, jeśli zakaz miałby być skuteczny i sprawiedliwy, należałoby rozważyć go w skali całego Inowrocławia.
Większość ciężarówek i tak jedzie do firm
W odpowiedzi zwrócono też uwagę, że wiele pojazdów ciężarowych poruszających się tymi ulicami nie stanowi tranzytu, lecz dojeżdża do zakładów działających w tej części miasta.
- Dominująca część pojazdów ciężarowych poruszających się ulicami Rotmistrza Witolda Pileckiego i Metalowców to pojazdy jadące do firm zlokalizowanych w tym rejonie – wskazuje Szymon Łepski.
Według niego wprowadzenie zakazu z wyjątkiem dojazdu do zakładów mogłoby sprawić, że większość ciężarówek nadal legalnie korzystałaby z tej trasy.
Miasto nie zamyka tematu
Choć odpowiedź ratusza jest sceptyczna wobec propozycji radnych, władze nie wykluczają dalszych działań.
- Zostanie rozważone podjęcie działań mających na celu ocenę możliwości ograniczenia ruchu tranzytowego w mieście i zwiększenie wykorzystania w tym zakresie obwodnicy Inowrocławia – zapowiedział zastępca prezydenta.
Miasto podkreśla jednocześnie, że ewentualne zmiany wymagałyby współpracy wielu zarządców dróg, w tym dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych.
Na razie więc kierowcy ciężarówek nadal będą korzystać z ulic Pileckiego i Metalowców, a temat ograniczenia ruchu tranzytowego pozostaje na etapie analiz.