Odwołano rozprawy w procesie "afery fakturowej". Sędzia znowu chce wyłączyć się z orzekania

W Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu odwołano wszystkie zaplanowane rozprawy w procesie dotyczącym tzw. afery fakturowej. Decyzja ma związek z wyrokiem, który zapadł 2 lutego.

» O tym przeczytasz tylko na Ino.online


Tego dnia troje oskarżonych dobrowolnie poddało się karze, a sąd wydał wobec nich wyroki skazujące. Sprawa dotyczyła wątku obejmującego wyłudzanie pieniędzy z budżetu miasta za pomocą fikcyjnych faktur. Skazani zostali była inowrocławska urzędniczka oraz dwoje przedsiębiorców. Te wyroki, niezależnie od dalszych decyzji w sprawie procesu, są prawomocne.


Zobacz też: Pierwsze wyroki w aferze faktur z urzędu. Co to oznacza dla Inowrocławia?


Jak wynika jednak z informacji przekazanych nam przez Sąd Rejonowy w Inowrocławiu, w związku z zakończeniem tego postępowania wszystkie wyznaczone wcześniej terminy rozpraw w sprawie zostały zniesione.

Jednocześnie z głównej sprawy wyłączono część wątków dotyczących pozostałych oskarżonych. To oznacza, że w sprawie "afery fakturowej" ruszy odrębne postępowanie.

Afera fakturowa: Sędzia drugi raz złożył wniosek o wyłączenie

Sędzia oraz ławnicy, którzy do tej pory prowadzili proces, 18 lutego złożyli jednak wniosek o wyłączenie ich ze składu orzekającego.

- Sąd w dotychczasowym składzie oceniał już cały materiał dowodowy, który będzie wykorzystywany także w dalszym procesie. Dodatkowo osoby, wobec których zapadły już wyroki, działały wspólnie z oskarżonymi, których sprawa wciąż jest rozpatrywana - przekazał nam sędzia Ryszard Owczarzak, Prezes Sądu Rejonowego w Inowrocławiu.

Na chwilę otrzymania odpowiedzi z Sądu wniosek o wyłączenie składu sędziowskiego nie był jeszcze rozpoznany. Przypomnijmy, że sędzia Radosław Maćkowiak, który jest przewodniczącym składu sędziowskiego, już w 2023 roku złożył wniosek o wyłączenie go z rozpatrywania tej sprawy. Jak już informowaliśmy, powodem była prywatna znajomość z byłym prezydentem Inowrocławia Ryszardem Brejzą, którego wątek pojawiał się w śledztwie. Sąd nie uwzględnił jednak wniosku sędziego, więc dalej prowadził on proces.

Warto zaznaczyć, że sędzia, który sam chce się wyłączyć z procesu, realizuje prawo i obowiązek dbania o bezstronność postępowania. Jest to sytuacja przewidziana w przepisach zarówno kodeksu postępowania cywilnego, jak i karnego.


Zobacz też: Zamknięto dwa przejazdy kolejowe. Kierowcy muszą zmienić trasę