Najwięcej skarg dotyczy ulicy ulica Adama Znanieckiego, gdzie – jak relacjonują mieszkańcy – ubytki w nawierzchni zostały zasypane drobnym miałem ze szlaki. Efekt? Przy każdym przejeździe samochodu w powietrze unoszą się gęste chmury pyłu.
- Nasze domy, w które włożyliśmy oszczędności, są ciągle brudne, samochody po chwili znów nadają się do mycia, ale najgorsze jest to, że pył przenika do mieszkań. Nie możemy otworzyć okien, a wietrzenie kończy się osiadaniem szlaki na meblach i wdychaniem tego zanieczyszczenia przez nas i nasze dzieci - mówi pan Bartosz, mieszkaniec ulicy. I dodaje: - Takie doraźne działania "po taniości" generują więcej szkód niż pożytku.
Problem nie dotyczy tylko jednej ulicy. Podobne sygnały napływają również z innych części miasta – m.in. Fredry, Radosnej czy Szczęśliwej. Mieszkańcy podkreślają, że użycie bardzo drobnego materiału powoduje jego unoszenie się w powietrzu i osadzanie na posesjach. Zwracają również uwagę, że takie rozwiązanie może być nietrwałe.
Zobacz też: Policjant strzelał do uciekającego auta. Akcja jak z filmu w centrum Inowrocławia
- Taka metoda utwardzania nawierzchni nie spełnia swojej podstawowej funkcji – nawierzchnia szybko ulegnie degradacji, utworzą się koleiny i nierówności. Pieniądze pójdą w pył - dodaje inna mieszkanka, która zgłosiła się do naszej redakcji.

Prace drogowe w mieście nadal trwają. Dziś roboty prowadzono również na ulicy Szybowcowej – tym razem nawierzchnię naprawiano "na mokro". Jak relacjonują mieszkańcy, kilka dni wcześniej prace w tym miejscu były już wykonywane.
Od razu po otrzymaniu wiadomości od mieszkańców skierowaliśmy pytania do Urzędu Miasta. Nadal czekamy na odpowiedź.