Zmiana miała obowiązywać od 1 lutego 2021 r., jednak - jak podaje Poczta Polska - przełożono ją na 1 maja 2021 r., aby klienci mogli wykorzystać już zakupione znaczki.

Poczta Polska zaznaczyła, że wprowadza standaryzację opłaty dla przesyłek listowych rejestrowanych - zarówno w obrocie krajowym, jak i zagranicznym. Wszystkie przesyłki listowe rejestrowane będzie można nadawać w analogiczny sposób jak paczki czy przesyłki wartościowe, tj. bez znaczka pocztowego. Wystarczy, że klient wypełni potwierdzenie nadania i przekaże przesyłkę do nadania pracownikowi Poczty. Potwierdzenie wniesienia opłaty za przesyłkę będzie nanoszone przez pracownika Poczty Polskiej na dedykowanej nalepce R, która zostanie rozbudowana o specjalne pole.

"Poczta Polska wprowadza zmiany, które usprawniają obsługę przesyłek pocztowych. Tradycyjny znaczek na liście poleconym doskonale zastąpi naklejka z kodem paskowym. To nowoczesne i wygodne dla klientów rozwiązanie. Byliśmy gotowi wprowadzić je już w lutym tego roku, ale, odpowiadając na oczekiwania klientów, przełożyliśmy czas wdrożenia nowego rozwiązania o trzy miesiące" – powiedział cytowany w komunikacie wiceprezes Poczty Polskiej Andrzej Bodziony.

Poczta Polska przekonuje, że brak konieczności naklejania znaczków na listy polecone nie tylko uprości proces ich nadawania, ale także znacznie skróci czas obsługi w placówce pocztowej. Podobne rozwiązanie stosują także zagraniczni operatorzy pocztowi, m.in. w Niemczech, Francji, Belgii, Holandii, Hiszpanii i Szwajcarii, a także na Węgrzech i Słowacji.

Znaczki pocztowe nadal będzie można wykorzystywać do opłacenia zwykłych listów i do celów kolekcjonerskich.

"Poczta Polska wydaje zarówno znaczki obiegowe, w milionowych nakładach, jak też znaczki okolicznościowe, w nakładach mniejszych. Dzięki współpracy z artystami grafikami znaczki cieszą się dużym uznaniem kolekcjonerów w kraju i na świecie. Tworzone dla miłośników filatelistyki emisje przybierają często formę arkusza czy bloku. Kolekcjonowanie znaczków pocztowych może być ciekawym hobby, ale przez filatelistów na świecie jest również traktowane jako lokata kapitału, bo nierzadko sprzedaż unikalnych kolekcji może przełożyć się na zyski finansowe" - podkreślono w komunikacie.(PAP)

Karolina Mózgowiec