Para z Kruszwicy zaczaruje widzów? Dziś finał
Ino.online: Jak zaczęła się państwa przygoda z programem "Czar par"?
Katrzyna Fabiańska: O programie dowiedziałam się z radia. W pracy usłyszałam, że szukają chętnych do wzięcia udziału w „Czar par”. Tytuł pozytywnie mi się kojarzył, ale nie wiedziałam dlaczego. Później okazało się, że oglądałam go jeszcze jako mała dziewczynka. Spróbowała, choć był to ostatni dzień na wysyłanie zgłoszeń.
Ino.online: Jak dowiedzieliście się o tym, że weźmiecie udział w show?
Katrzyna Fabiańska: Przede wszystkim początkowo nikomu nie mówiliśmy, że chcemy wziąć udział w programie. Samego udziału nie traktujemy jak sukcesu, a jedynie dobrą zabawę. Poza tym byliśmy pewni, że konkurencja jest tak duża, że nie uda nam się przebrnąć nawet przez kwalifikacje. Wśród innych par - my byliśmy zwyczajni. O tym, że dostaliśmy się do "czternastki" dowiedzielimy się podczas wakacji we Francji. Produkacja dzwoniła kilka razy, a ja miałam... rozładowany telefon.
Ino.online: Udział w programie potwierdza, że dobrze się znacie. To była miłość od pierwszego wejrzenia?
Katrzyna Fabiańska: Byłam wtedy w klasie maturalnej i szykowałam się na bal studniówkowy, jednak nie miałam partnera. Moja przyjaciółka szła z bratem Krzysztofa i poprosiła mnie, bym zabrała właśnie jego. Wtedy wiedziałam, że jeszcze nie szukam miłości, bo planowałam studia. Musiałam się uczyć. Spotkaliśmy się ponownie na innej studniówce, z której wyszliśmy już jako para.
Ino.online: Dziś wystąpicie w finale. Jak wyglądała wasza droga do ostatniego odcinka?
Katarzyna Fabiańska: Nie było łatwo. Sprawdziliśmy się w tym czasie w wielu zadaniach, które przyniosły sporo zabawy, ale też stresu. Wyzwania to m.in. napisanie dyktanda, gotowanie, rozwiązywanie testów czy rozłożenie namiotu na czas. Raz byliśmy najlepsi, a innym razem znajdowaliśmy się na ostatnim miejscu. Ostatecznie udało nam się przejść 11 odcinków i dojść do finału.
Ino.online: Jesteście ekspresyjną parą. To recepta na sukces?
Katarzyna Fabiańska: Krzysiek jest zrównoważony, a ja szalona i otwarta na wyzwania. Obydwoje mamy jednak dużo energii i dystans do siebie. Jesteśmy szczerzy, zarówno kiedy się cieszymy, jaki i gdy jest nam smutno, dlatego także w programie nie zabrakło sprzeczek. Najważniejsze są emocje i to, by ich nie ukrywać.
Finał programu "Czar par" już dzisiaj w TVP2 o godz. 20.35. Głosować na małżeństwo z Krusziwcy można za pomocą SMS na numer 7220 o treści 7 (koszt 2,46 zł) można od godz. 11 do 22. Zwycięzcę poznamy podczas odcinka na żywo. Nagroda główna to 300 tys. zł.
- Chcielibyśmy podziękować mieszkańcom Kruszwicy i Inowrocławia za kibicowanie, słowa otuchy, wsparcia i doping. Było to dla nas bardzo motywujące, wiedząc że tyle osób życzy nam powodzenia i trzyma za nas kciuki - mówi Katarzyna Fabiańska.
