Jak podkreśla radny Oliwkowski, współczesna nauka pozwala „zajrzeć pod ziemię” bez konieczności prowadzenia kosztownych i uciążliwych wykopów w centrum miasta. Metody te są bezinwazyjne, nie zakłócają ruchu miejskiego i pozwalają na szybkie stworzenie mapy anomalii podpowierzchniowych, które mogą wskazywać przebieg murów.

Odnalezienie reliktów tej średniowiecznej budowli jego zdaniem mogłoby stanowić atrakcję turystyczną i byłoby świadectwem troski o nasze dziedzictwo historyczne. W odpowiedzi na interpelację, Szymon Łepski zadeklarował, że w budżecie miasta zabezpieczone zostaną środki na tę inicjatywę na 2027 rok.


Zobacz też: Trwają egzaminy. Jak wygląda sytuacja w Inowrocławiu?


- Ponadto zwracam się z prośbą do Pana Radnego o wsparcie w zakresie doprecyzowania obszaru planowanych badań archeologicznych. Umożliwi to przygotowanie rzetelnej wyceny oraz sprawne zaplanowanie dalszych działań - napisał zastępca prezydenta Inowrocławia.

- Ruszamy, może się uda i niemożliwe stanie się możliwe. Trzymajcie kciuki - napisał Łukasz Oliwkowski w mediach społecznościowych i poinformował, że pierwsze konkretne działania w tej sprawie już zostały podjęte.

Zamek zniszczono podczas potopu szwedzkiego, a jego pozostałości rozebrano w XIX wieku przez pruskie władze. Analizy wskazują, że obiekt znajdował się w rejonie dzisiejszej ul. 6 Stycznia. W naszej sondzie na pytanie "Czy popierasz pomysł radnego dotyczący poszukiwań zamku?" 83% z 230 internautów odpowiedziało "tak".