Nowe regulacje wprost zakazują celowego wprowadzania auta w poślizg i jazdy na jednym kole. Przepisy obejmują nie tylko drogi publiczne, ale także strefy zamieszkania i strefy ruchu.
Do tej pory takie zachowania oceniano na podstawie ogólnych zapisów o zagrożeniu w ruchu drogowym. Teraz zostały dokładnie opisane w przepisach.
Policjant zatrzyma prawo jazdy na trzy miesiące bezpośrednio na miejscu kontroli. Dotyczy to każdego przypadku potwierdzenia driftu lub podobnego manewru.
Nowe przepisy nie dają tu pola do uznaniowości. Każde takie zachowanie oznacza czasowe wykluczenie z ruchu.
Zobacz też: Test: Mercedes CLA 250+, czyli modna zachcianka, która ma sens
Za drift lub jazdę na jednym kole grozi mandat w wysokości 1 500 zł. W przypadku powtórnego wykroczenia kara rośnie do 3 000 zł.
Jeśli kierowca stworzy zagrożenie, mandat wyniesie 2 500 zł, a przy recydywie 5 000 zł. Do tego dochodzą punkty karne:
- 10 punktów za sam manewr,
- 12 punktów za stworzenie zagrożenia.
W sytuacji, gdy dojdzie do kolizji, kierowca może otrzymać nawet 22 punkty karne.
Zmiany obejmują także Kodeks karny. Niebezpieczna jazda, w tym drift podczas nielegalnych wyścigów, została uznana za przestępstwo.
Za takie zachowanie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Sąd może też zakazać prowadzenia pojazdów i zdecydować o konfiskacie auta.