W dzisiejszym spotkaniu zorganizowanym przez Radio PiK wzięło udział troje kandydatów. W sali koncertowej przy ul. Kilińskiego spotkali się Anna Ludwisiak-Kawecka, Jacek Olech i Janusz Radzikowski. Zabrakło natomiast Ireneusza Stachowiaka i Ryszarda Brejzy. Formuła debaty była podoba do tej wcześniejszej, telewizyjnej, za wyjątkiem pytań od widzów, a w tym przypadku publiczności. W dzisiejszej debacie to właśnie pytaniom od mieszkańców poświęcono najwięcej czasu. Pytania z sali dotyczyły m.in. sposobów finansowania swoich obietnic wyborczych, pomocy osobom niepełnosprawnym, sportu, zwolnień w kopalni soli, czy zwalnianiu urzędników.

- Nie będę zwalniał pracowników, którzy dobrze pracują. Wyjątkiem są osoby, które nie chcą wykonywać sumiennie swojej pracy - mówił Janusz Radzikowski odnosząc się do ostatniej z kwestii. Zdaniem kandydata nie ma on zobowiązań, by zatrudniać określone osoby, bo nie jest członkiem żadnej partii.

Podczas debaty powrócił temat wyludniania się Inowrocławia, o którym informowaliśmy we wrześniu, a który w obecnej kampanii jest często poruszany. Zdaniem Jacka Olecha, ten niepokojący proces mogą zatrzymać dwa elementy - praca i mieszkania. Kandydat zapowiedział oddanie 200 mieszkań komunalnych i aktywizację stref gospodarczych.

1

Kandydatka z ramienia SLD spytana o to, co może być marką Inowrocławia odpowiedziała, że centrum, Rynek i ulica Królowej Jadwigi. Powrócił też temat przywrócenia jednej, turystycznej linii tramwajowej mającej kursować od dworca do centrum. Na koniec kandydaci mieli okazję w 30 sekund podsumować swoje wystąpienia i zachęcić mieszkańców do głosowania.

- Dwie osoby stchórzyły, a więc zlekceważyły mieszkańców. Myślą, że skoro za nimi stoją politycy - syn z PO, a za drugim premier, czy prezes, to że te wybory wygrały. Myślę, że za mną stoją mieszkańcy. Pokażmy, że w tym mieście rządzą mieszkańcy, a nie politycy - powiedział Janusz Radzikowski. Z wypowiedzią swojego przedmówcy w kwestii nieobecności dwóch kandydatów zgodził się Jacek Olech. - To, co człowiek może dać dugiemu człowiekowi, to czas wolny i ja inowrocławianom daję swój czas wolny - podsumował. - Od ponad 40 lat obserwuję nasze miasto i widzę niewykorzystane możliwości oraz szanse i brak dynamicznego rozwoju, na jaki zasługuje miasto - powiedziała Anna Ludwisiak-Kawecka.