Posiedzenie odbyło się 21 października, a w obradach uczestniczył Marcin Wroński, reprezentujący Związek Zawodowy Rolnictwa "Samoobrona".

Radny powiatu inowrocławskiego zwrócił uwagę na sposób, w jaki spółka promuje markę "Polski Cukier". Jak wyjaśnił, plantatorzy buraków cukrowych (m.in. z Kruszwicy) otrzymują od KGS po 20 kg cukru w ramach deputatu. Część rolników przekazuje go dalej, co jest jednocześnie formą promocji marki.

- Chcę państwu pokazać, jaki cukier rozdajecie. Taki - w etykietach po węgiersku, po czesku i po rumuńsku. Taki cukier rozdajecie u siebie plantatorom w cukrowniach. Nie ma tu ani słowa, że to jest cukier polski – mówił Marcin Wroński, prezentując opakowanie podczas posiedzenia.

Jak podkreślił, na opakowaniu znajduje się jedynie informacja, że cukier pochodzi z Unii Europejskiej. Jego zdaniem nie pozwala to nawet jednoznacznie stwierdzić, czy produkt został wyprodukowany przez KGS.

- Jeżeli w ten sposób będziecie promowali polską markę Polskiego Cukru, to kiepsko widzę przyszłość Polskiego Cukru – stwierdził.

Wroński poruszył również problem malejącej opłacalności uprawy buraków cukrowych. Według przedstawionych przez niego informacji stawka proponowana plantatorom na 2027 rok ma wynosić 26 euro za tonę, podczas gdy w 2023 roku było to 46 euro.

- Jeżeli nadal będzie tak to wyglądało, to coraz mniej rolników będzie chciało uprawiać buraki – ostrzegał radny powiatowy z Konfederacji.

att.v6zN2UrRcTOdBhBmBSAsqK7MFiQ9NGzdIsfaE0uHMGU