Jak podkreślają, starosta Wiesława Pawłowska nie zgadzała się wówczas z ich oceną i przedstawiała przedsięwzięcie jako sukces.
- Nie kwestionujemy potrzeby utworzenia placówek opiekuńczo-wychowawczych dla dzieci. Kwestionujemy sposób zarządzania przedsięwzięciem, które miało służyć innemu celowi, a zakończyło się utratą zewnętrznego finansowania - czytamy w oświadczeniu.
