Do zdarzenia doszło w niedzielę, 18 października, wieczorem na terenie gminy Topólka. Według ustaleń policji nietrzeźwy 37-latek przyszedł na prywatną posesję swojego znajomego. Miał uderzać 23-latka w twarz i grozić mu nożem, próbując wymusić zwrot 1500 zł. Gdy na pomoc ruszyli domownicy, napastnik odjechał samochodem ze znajomą.

- Policjanci szybko namierzyli i zatrzymali pojazd. Podczas kontroli znaleźli przy 37-latku nóż oraz woreczek z niewielką ilością białego proszku, który zabezpieczono do badań. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu - mówi Marcin Krasucki z radziejowskiej policji.


Zobacz też: Szpitale są zadłużone po uszy. Czy konsolidacja uratuje nasz?


Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut usiłowania rozboju w warunkach recydywy. W środę, 21 października, Sąd Rejonowy w Radziejowie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Za zarzucane przestępstwo grozi kara od 2 do 15 lat więzienia. Ze względu na recydywę podejrzanemu może grozić surowsza kara.