We wtorek, 14 kwietnia, po północy policjanci patrolujący ul. Objezdną w Radziejowie próbowali zatrzymać do kontroli opla, którym podróżowały trzy osoby. Funkcjonariusze użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, jednak kierowca zignorował polecenie i gwałtownie przyspieszył, rozpoczynając ucieczkę. Policjanci ruszyli za nim w pościg.
- Mężczyzna uciekał w kierunku powiatu konińskiego. W tym czasie dyżurny radziejowskiej komendy powiadomił inne patrole oraz sąsiednią jednostkę policji. Po kilkunastu kilometrach pościgu kierowca wraz z dwiema pasażerkami porzucił auto w lesie na terenie gminy Wierzbinek i uciekł - mówi Marcin Krasucki z radziejowskiej policji.
Policjanci odnaleźli samochód, a niedaleko niego – w zaroślach – dwie pasażerki w wieku 21 i 24 lat. Kobiety zostały przewiezione do komendy. Mundurowi błyskawicznie ustalili też tożsamość kierowcy i rozpoczęli jego poszukiwania. Jeszcze tego samego dnia, po kilku godzinach, 26-latek został zatrzymany w Kole przez miejscowych policjantów.
Zobacz też: Remont niecek pochłonie miliony. Większość z kredytu
- Mężczyzna trafił do aresztu. Po zebraniu materiału dowodowego usłyszał zarzuty: niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz udzielenia substancji psychotropowej 3-CMC dwóm pasażerkom. 26-letni mieszkaniec powiatu kolskiego przyznał się do winy - mówi Krasucki.
Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem i ma zakaz opuszczania kraju. Grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.