Podobną sytuację w przypadku tej samej zamiatarki nasi internauci zauważyli 10 dni później. Gęsta chmura kurzu wynoszona w powietrze z drobinkami piasku, gumy, metali ciężkich i innych drobinek wszystkiego, co miesiącami zalegało na asfalcie to nie jest coś, czym chcą i powinni oddychać piesi.
Zobacz też: 12-latek strzelał w okna i uciekał przed policją
Dlatego, gdy odnotowaliśmy ponownie podobną sytuację, zapytaliśmy starostwo powiatowe, czy taki tryb pracy urządzenia należącego do Zarządu Dróg Powiatowych uznaje za właściwy.
- Wzbijanie dużych ilości zanieczyszczeń nie jest normalnym trybem jej pracy, dlatego do urządzenia wezwany został serwis techniczny. Po zdiagnozowaniu problemu wymienione zostały filtry oraz wykonane czynności udrażniające układ. W chwili obecnej podczas pracy zamiatarki jednocześnie wykonywane jest zraszanie jezdni dodatkowym sprzętem w celu ograniczenia ww. zjawiska - powiedział nam Artur Kisielewicz, specjalista ds. współpracy z mediami w starostwie powiatowym.