Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

» O tym przeczytasz tylko na Ino.online


W marcu doszło tu do groźnej kolizji z udziałem czterech samochodów. Kierowca jadący ulicą Długą z dużą prędkością wjechał na skrzyżowanie kompletnie ignorując znak STOP. Nie wiadomo, czy znaku nie zauważył, ale jak sprawdziliśmy, jego umiejscowienie nie było najbardziej korzystne. Znak do tej pory był przesunięty na prawą stronę jezdni. Dodatkowo częściowo przysłaniał go słup.

przed 10 marca

IMG20260306130940 (1)

po 10 marca

Kopia – ZDJ. GŁÓWNE (33)

10 marca znak STOP przestawiono, dzięki czemu jest nieco lepiej widoczny dla kierowców jadących od strony cmentarza. Jeśli kierowcy liczyli w tym miejscu na budowę ronda albo sygnalizacji świetlnej, nie mamy dobrych wiadomości.

Krótko po kolizji z 4 marca zapytaliśmy Starostwo Powiatowe w Inowrocławiu, czy zamierza zmienić organizację ruchu w tym miejscu.

Kopia – ZDJ. GŁÓWNE (34)

- Obecnie obowiązująca organizacja ruchu na wskazanym skrzyżowaniu jest prawidłowa i spełnia wymagania wynikające z obowiązujących przepisów prawa - usłyszeliśmy od Artura Kisielewicza, specjalisty ds. współpracy z mediami.

- Przedmiotowe skrzyżowanie stanowi proste skrzyżowanie dróg, na którym zasady pierwszeństwa przejazdu zostały jednoznacznie określone za pomocą znaków drogowych D-1 „droga z pierwszeństwem” oraz B-20 „STOP”. Oznakowanie to w sposób czytelny wskazuje obowiązki kierujących pojazdami w zakresie pierwszeństwa przejazdu. Na chwilę obecną Powiat Inowrocławski planuje dokonanie korekty lokalizacji znaków B-20 „STOP”, celem poprawy ich dostrzegalności - dodaje.


Zobacz też: Tajemnica pożarów wiat na Rąbinie. Co widać na monitoringu?


Proste w teorii skrzyżowanie, w praktyce jest jednym z bardziej niebezpiecznych miejsc na drogowej mapie Inowrocławia. Panuje tu duży ruch pojazdów i pieszych, a kierowcy nadjeżdżający od strony Włocławka często osiągają duże prędkości.

W lutym doszło tu do groźnego potrącenia pieszego na pasach. O doświetlenie przejść w tym rejonie apelowali do prezydenta Inowrocławia mieszkańcy i radni. Niestety w budżecie nie przeznaczono pieniędzy na ten cel.