Poniżej pełna treść stanowiska Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Inowrocławiu
"W dniu 17.02.2026 r. na portalu Ino.online opublikowano artykuł pt. „Inowrocław ma problem z gabarytami. Będą zmiany w wywozie dużych odpadów?” Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa wyjaśnia:
Radny Bętkowski stwierdził, że „oni (tj. Spółdzielnia ) wyrażają zgodę już na wystawiania gabarytów na przyszły odbiór” Otóż z § 16 pkt 6 litera a Regulaminu określającego szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Inowrocławia, uchwalonego przez Radę Miejską Inowrocławia w dniu 30.03.2020 r. wynika obowiązek zbierania i gromadzenia mebli i innych odpadów wielkogabarytowych w wyznaczonym miejscu na terenie nieruchomości (…) w celu ich wywozu nie rzadziej niż raz na kwartał.
Jacek Bętkowski brał udział w głosowaniu tej uchwały i oddał głos „Za”. Spółdzielnia tylko ten obowiązek, nałożony między innymi przez radnego, realizuje. Radny ten w odniesieniu do Spółdzielni powiedział: „Państwo w Państwie, oni jadą na swoich prawach”. Spółdzielnia nie działa na „swoich prawach” lecz na prawach wyznaczonych przez ustawodawcę i zgodnie z nimi.
Renata Napierkowska w dniu 02.12.2025 r. skierowała do Spółdzielni pismo z dnia 30.11.2025 r. określone, jako interpelacja. Abstrahując od tego, że radny miejski, zgodnie z art. 24 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym, interpelacje może kierować do Prezydenta, a nie do Spółdzielni, to pismo Renaty Napierkowskiej wskazuje nieuprzątnięte nieruchomości/chodniki nie należące do Spółdzielni (Wilkońskiego 38, Wilkońskiego 35, rejon bloku przy Chociszewskiego 35, Broniewskiego).
Marcin Ratajczak Komendant SM w Inowrocławiu mówił o tym, że podczas „ślizgawicy” dyżurny „praktycznie non – stop wisiał na telefonie próbując skontaktować się z jakąkolwiek administracją na terenie miasta.” Spółdzielnia posiada elektroniczną ewidencję, zarówno odebranych, jak i nieodebranych połączeń i z numeru, który Marcin Ratajczak podał Spółdzielni podczas próby wyjaśniania jego wypowiedzi – nie odnotowano żadnego nieodebranego połączenia.
W tej samej wypowiedzi, w negatywnym kontekście, Marcin Ratajczak sugeruje pogorszenie współpracy ze Spółdzielnią po zmianie jej Prezesa i jako przykład pogorszenia powiedział: „(…) na klatkach schodowych pojawiły się takie karty i ulotki, gdzie jest wypisane jaki podmiot jest za co odpowiedzialny. I co się okazuje, że za wszystko praktycznie w tym mieście odpowiada Straż Miejska i Policja.” Straż Miejska i Policja odpowiadają za to co wynika, odpowiednio, z ustawy o strażach gminnych oraz z ustawy o Policji.
Wspomniane karty i ulotki wskazują mieszkańcom zasobów Spółdzielni właściwych adresatów ich ewentualnych zgłoszeń dotyczących spraw wykraczających poza kompetencje Spółdzielni. Marcin Ratajczak oraz pozostali uczestnicy dotychczas nie zgłaszali do Spółdzielni jakichkolwiek zastrzeżeń dotyczących współpracy ze Spółdzielnią.
Autor artykułu na podstawie wybiórczej relacji sugeruje, że negatywnym bohaterem posiedzenia była Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Inowrocławiu, jednak niezależnie od Jego ustaleń, wskazać należy, że wypowiedzi cytowane w relacji, jak również te, które nie zostały ujęte w publikacji, odnoszące się do Spółdzielni są w znacznej mierze oparte na nieprawdzie oraz wynikają z błędnego rozumienia uprawnień i obowiązków spółdzielni mieszkaniowych i pomijają ustawowe obowiązki Gminy Miasta Inowrocław, wynikające, w szczególności, z ustawy o samorządzie gminnym (art. 7 ust. 1 pkt 3) oraz z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie (art. 6c). Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią protokołu bip.inowroclaw.pl.
Nasz komentarz
Jako autor artykułu z 17.02.2026 stanowczo nie zgadzam się z poniższym fragmentem zawartym w piśmie Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej:
“Autor artykułu na podstawie wybiórczej relacji sugeruje, że negatywnym bohaterem posiedzenia była Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Inowrocławiu…”
Wykluczyć należy tu dwa słowa: “wybiórczej” oraz “sugeruje”. Fragment artykułu odnoszący się do krytycznych uwag członków komisji pod adresem KSM nie był sugerowaniem czegokolwiek, ale opisem tego, co wydarzyło się na komisji. Opisem zawierającym cytaty osób wypowiadających się na ten temat bez nawet najmniejszej własnej opinii autora artykułu.
Nie jest moją rolą rozstrzyganie, czy liczne zarzuty radnych i komendanta straży miejskiej wobec KSM były prawdziwe, czy nie. Zwłaszcza, jeśli mowa o stwierdzeniach typu “państwo w państwie”, czy “wszystko idzie w złym kierunku”.
Jeśli zdaniem władz Spółdzielni są one nieprawdziwe, to zarząd KSM może się do nich odnieść. Z takiej możliwości skorzystano, czego efektem jest zamieszczenie powyższego stanowiska w naszym portalu.
Drugi zarzut, ten dotyczący "wybiórczej" relacji obali się sam po dokładnym przeczytaniu mojego artykułu z 17 lutego oraz protokołu komisji, na podstawie którego powstał, do czego serdecznie zachęcam naszych internautów.
Marek Jasik