W spotkaniu uczestniczył Marcin Wroński - radny powiatowy z powiatu inowrocławskiego, a jednocześnie przewodniczący komisji rolnictwa w Radzie Powiatu Inowrocławskiego. W swoim wystąpieniu zwrócił on uwagę na dramatyczną sytuację producentów warzyw.
- Jestem z powiatu inowrocławskiego, gdzie mamy zagłębie produkcji warzyw. W tym roku mamy niespotykany zalew warzyw nie tylko z Białorusi i Rosji, ale też z krajów Europy Zachodniej, np. z Niemiec i Holandii. Jak my mamy funkcjonować, jeżeli cebula jest po 40 groszy [oferta skupu za kg - dodaje red.], a nakład na hektar cebuli to minimum 25 tysięcy złotych – i to jeśli ma się własny sprzęt? - mówił radny. - Ten problem jest od roku. Nie można wyjść nawet na zero - dodał.
Aby unaocznić skalę strat ponoszonych przez rolników, Marcin Wroński wręczył ministrowi wiadro zgniłej cebuli. - Zepsutą cebulę możecie otworzyć w ministerstwie, żebyście poczuli zapach strat w polskim rolnictwie - powiedział.
Minister rolnictwa początkowo nie zrozumiał przekazu radnego. - Zepsuta cebula nie ma prawa wjechać do Polski. W ostatnim tygodniu został zatrzymany transport 280 ton śruty słonecznikowej, który nie spełniał norm. Transport został zawrócony - stwierdził minister Stefan Krajewski.
Na te słowa natychmiast zareagował Marcin Wroński. - Ale to jest nasza cebula, której nie udało się sprzedać - wyjaśnił radny.
Wymiana zdań wywołała poruszenie wśród uczestników spotkania. Rolnicy i samorządowcy podkreślali, że bez realnych działań systemowych kolejne gospodarstwa mogą znaleźć się na granicy bankructwa. Uczestnicy spotkania wnieśli na nie także trumnę i wieniec, które w ich opinii mają symbolizować upadek polskiego rolnictwa.

