Pokaż swoje auto: BMW E92. Jeden z jedenastu
Zakup wymarzonego samochodu na rynku wtórnym to czasem nie lada wyzwanie. Zanim Kacper znalazł swoją Beemkę obejrzał łącznie… jedenaście egzemplarzy. Co najciekawsze, ta którą kupił, była w opłakanym stanie lakierniczym. Mimo to, po latach nie żałuje decyzji.

Właściciel zdecydował się na BMW z miłości do prowadzenia i napędu na tył, którą zaszczepił w nim znajomy poznany na jednym ze zlotów. Wcześniej jeździł Skodą Superb 2,8.
Droga do zakupu nie była jednak prosta – Kacper obejrzał aż 10 innych egzemplarzy, zanim trafił na ten właściwy. Rynek wtórny okazał się bezlitosny: od aut z przebiegami cofniętymi z pół miliona do 150 tysięcy kilometrów, po egzemplarze skrajnie zawilgocone.


Wybrany samochód, pochodzący wcześniej z Niemiec, skrywał jednak mroczną tajemnicę.
- Dosłownie cały dookoła był porysowany kluczem lub nożem. Dach, maska, wszystko, każdy element. Mnie się wydaje, że to było wyłudzenie ubezpieczenia w Niemczech. Szkodę wyceniono na 20 tysięcy euro - wspomina Kacper, który kupił auto już od polskiego właściciela.

Zamiast szukać kolejnego auta, mój rozmówca postawił na gruntowną renowację. Koszt lakierowania wyniósł 17 000 zł. Kwota ta objęła nie tylko położenie nowego lakieru, ale także wymianę pękniętej szyby przedniej oraz zakup nowych, oryginalnych uszczelek i listew BMW.
Efekt? Lakier o grubości około 200–220 mikronów na całym aucie, co daje solidną bazę na lata. Dodatkowo lakier został zabezpieczony powłoką elastomerową. Malowanie wykonał miejscowy zakład, a na detailing auto pojechało do Torunia. Teraz auto lśni lepiej, niż w momencie wyjazdu z salonu.
Wizualną stronę projektu dopełniają 19-calowe felgi Strom STR3 z oponami Uniroyal Rainsport o niskim profilu (225/35 z przodu i 255/30 z tyłu), dokładki Maxton Design oraz powiększona lotka na klapie bagażnika i przerobione przednie lampy z ciemnymi środkami. Są też lusterka w stylu M3.


Pod maską pracuje trzylitrowy diesel, który w wersji poliftowej ma duży zapas mocy. Dzięki modyfikacji oprogramowania, zamiast fabrycznych 204 KM są tu okolice 300 KM. Auto pozostaje ekonomiczne, spalając średnio od 6,5 do 7 litrów na 100 km.

Kiedy pytam o największą wadę BMW, Kacper wskazuje od razu na koszty utrzymania.
- Ceny niektórych części są chore. Tylko dwa przednie wahacze, a jest ich tu dużo więcej, kosztowały w sumie tysiąc złotych. Wymieniłem też wtryski, a do zrobienia jest jeszcze turbina. Miałem również “zaszczyt” wymiany rozrządu, który tutaj jest z tyłu silnika. Wyszło 5 tysięcy. Standardowy zestaw w dieslu przy 300 tysiącach przebiegu - rozrząd, wtryski i turbina - wylicza Kacper. Teraz na blacie jest 315 000 km przebiegu.
Trwały okazuje się za to DPF, który tu jest jeszcze oryginalny, a spaliny wydobywające się z wydechu są jak powiew świeżego, górskiego powietrza. No, może trochę koloryzowane, ale za to na pewno nie kopci na czarno.

Okazuje się, że wahacze renomowanej marki Lemforder wytłukły się po 15 tysiącach kilometrów. Równie szybko siadły i to dosłownie poduszki silnika w zamienniku.
Ostatecznie często jedynym skutecznym rozwiązaniem okazują się drogie, ale trwałe części oryginalne BMW.
Do tanich nie należy również samochodowa galanteria. Oryginalne znaczki kosztowały 500 zł, a ozdobne listwy progowe 600. Na szczęście ramki pod tablice jeden z dealerów dorzucił całkowicie za darmo.



Wewnątrz mimo paru ładnych lat na karku auto kusi świetnie zachowanymi skórami i dobrym wyposażeniem. Fabryczny ekran centralny został wzbogacony o funkcję Apple Car Play, a w miejscu jednego z nawiewów wstawiono funkcjonalny wyświetlacz z parametrami pracy silnika i podzespołów. Pojawiła się też ładowarka indukcyjna, której w tym modelu fabrycznie nie było.




Mimo „kupy siana” władowanej w ten projekt, właściciel nie planuje sprzedaży. Zdaje sobie sprawę, że na polskim rynku trudno byłoby odzyskać zainwestowane pieniądze, a znalezienie innego egzemplarza w tak pewnym stanie technicznym graniczyłoby z cudem.

Kiedy pytam o motoryzacyjne marzenie bez względu na budżet, Kacper po chwili zastanowienia wskazuje Lexusa LC z 5-litrowym, wolnossącym V8.


