Jak harcerze zmieniają Inowrocław. Piotr Bandurski o misji ZHR i sile wspólnoty
Panie Piotrze, jak długo ZHR działa w Inowrocławiu? Jakie były pierwsze, główne kierunki waszej działalności?
Piotr Bandurski: Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej powstał jako jedna z kilku nowych ogólnopolskich organizacji harcerskich w 1989 roku na fali zmian politycznych i społecznych. Od tego momentu działa też nieprzerwanie w Inowrocławiu. W największym skrócie twórcom ZHR chodziło o powrót do korzeni ideowych harcerstwa polskiego powstałego jeszcze pod zaborami, bo w 1911 roku idea harcerska opierała się w naszej organizacji - wówczas i dziś także - na służbie Bogu, Polsce i drugiemu człowiekowi. To podłoże i wyrosłą na jej gruncie bardzo unikalną harcerską metodę wychowawczą dziedziczymy i pielęgnujemy.
Ile osób zaangażowanych jest aktualnie w działalność ZHR? Na ile drużyn i grup podzielone jest wasze środowisko?
Jednym z założeń metody harcerskiej jest stopniowanie trudności i w związku z tym dzielimy się na drużyny w oparciu o wiek uczestników. Najpierw nasi wychowankowie skupiają się w gromadach zuchenek i zuchów, następnie około 11. roku życia trafiają do drużyn harcerek i harcerzy, a potem w szkole średniej do drużyn wędrowniczek i wędrowników. Tych sześć jednostek skupionych jest w dwóch związkach drużyn: Inowrocławskim Związku Drużyn Harcerek "Krusza" i Inowrocławskim Związku Drużyn Harcerzy. Zwracam uwagę na brak koedukacji w sprawach wychowania i na osobno żeńską i męską strukturę – to także dziedzictwo przedwojennego harcerstwa.
Łącznie w naszych inowrocławskich gromadach i drużynach przeżywa harcerską przygodę około stu członków ZHR. Pracą tych jednostek kierują instruktorki i instruktorzy oraz kandydaci do tego grona - to jest łącznie kolejnych około 20 osób. Dla dorosłych mamy ofertę w postaci prężnie działającego Koła Przyjaciół Harcerstwa - tu gromadzi się kolejnych kilkadziesiąt osób. Więc nasze środowisko to spora grupa: od 6-letnich zuchenek i zuchów po seniorów.
Jakie projekty zrealizowaliście w ostatnich latach? Jakie były ich wyniki i wpływ na lokalną społeczność?
Po przyjęciu przeze mnie funkcji bosmana przystani w roku 2018 rozpoczęliśmy wyposażanie przystani w niezbędne sprzęty, materiały i otworzyliśmy się na społeczność lokalną. Uważamy, że jako goście dzielnicy, choć już w Mątwach jesteśmy ponad 11 lat, powinniśmy nadal wnosić swój wkład w przestrzeń, w której się pojawiliśmy.
Poza naszą harcerską pracą wychowawczą otworzyliśmy Akademię Rozmaitości, czyli miejsce spotkań popołudniowych dla mieszkańców naszego regionu. Do dziś prowadzimy zajęcia z rysunku artystycznego, plastyczne, nauki gry na pianinie, gitarze, ukulele, szydełkowania, robienia na drutach, szycia, stylistyczne, kajakowe i inne. Dodatkowo organizujemy kursy pierwszej pomocy, motorowodne, radiowe, majsterkowania. Łącznie przez te kilka lat absolwentami naszej akademii zostało ponad 600 osób.
Kolejnym działaniem jest prowadzenie Wypożyczalni Sprzętu Wodnego, w ramach, której posiadamy ponad 35 kajaków z pełnym osprzętem, trzy przyczepy kajakowe, łodzie motorowodne, deski SUP. Z roku na rok zwiększamy liczbę wynajmujących i tylko w bieżącym roku ponad 1200 osób zachwycało się urokami Noteci.
Wychodząc naprzeciw społeczności lokalnej organizujemy np. akcje Sprzątania Noteci, Dni Polskiego Państwa Podziemnego, spotkania z ciekawymi ludźmi w ramach Klubu Włóczykija, akcje charytatywne i pomocowe oraz wiele innych.
To jednak nie koniec naszych działań. Łomshop, czyli warsztat majsterkowicza to nowa inicjatywa, która odpowiada na kilka społecznych potrzeb. Po pierwsze - zajęcia z majsterkowania, nauka używania narzędzi, czy prawidłowego wykorzystywania różnych materiałów rozwijają umiejętności, które zanikają, a są niezwykle życiowo potrzebne.
Brak praktycznych kompetencji skutkuje w społecznościach niedoborem osób posiadających nawet bardzo proste umiejętności - jak posługiwanie się piłą, młotkiem, czy wiertarką. Druga potrzeba, którą zaspokaja ŁomShop to wdrożenie postawy powtórnego wykorzystania, czy naprawiania zepsutych przedmiotów i sprzętów. W dobie konsumpcjonizmu niszczącego zasoby naturalne, taka proekologiczna postawa – nie wyrzucam, ale naprawiam - ma głęboki sens i może z powodzeniem być wdrażana podczas zajęć warsztatowych. Kolejna społeczna potrzeba, to umożliwienie młodym ludziom spędzania wolnego czasu nieco z dala od rzeczywistości wirtualnej kreowanej przez social media. Planujemy też, że zajęcia odbywać się będą także w formule międzypokoleniowej - można przyjść z dziadkiem czy tatą. Projekt „Łomshop” to poza zajęciami miękkimi, to też remont piwnic przystani, by dostosować je do działań warsztatowych. W tym roku dzięki dofinasowaniu z Funduszu Wsparcia Inicjatyw Społecznych QEMETICA Soda Polska S.A. i Powiatowi Inowrocławskiemu zrealizowaliśmy I etap remontu i zrealizowaliśmy pierwsze zajęcia majsterkowania.
Bez pomocy Funduszu Wsparcia Inicjatyw Społecznych nie moglibyśmy pozwolić sobie na tak szeroki zakres prac, który umożliwia też w szybszym czasie ukończenie projektu. Nasza działalność, jako organizacji pożytku publicznego, nie jest nastawiona na zysk. Zależy nam na oddziaływaniu naszą harcerską pozytywną ideą również na społeczność lokalną i takie wsparcie jak z Funduszu Wsparcia Inicjatyw Społecznych jest bardzo dużą pomocą. Będziemy starali się w kolejnym roku pozyskać dodatkowe środki finansowe, żeby zakończyć prace remontowe i doposażyć warsztat w konieczny sprzęt, meble, urządzenia.
Co skłoniło ZHR do podjęcia tego ambitnego projektu remontowego?
Przede wszystkim rozwój miejsca, które jest dla naszej harcerskiej społeczności bardzo ważne - czyli Przystani Kajakowo-Żeglarskiej ZHR.
Ponad dziesięć lat temu udało nam się po długim remoncie uruchomić miejsce, gdzie nie tylko odbywają się nasze zbiórki, ale także, gdzie mamy przestrzeń do dzielenia się ideą harcerską z lokalną społecznością. Utrzymanie i rozwijanie Przystani jest zadaniem, które chcemy realizować jak najlepiej. Obecny remont polegający na adaptacji piwnicy przy jednoczesnym wzmocnieniu fundamentów budynku liczącego już ponad sto lat to kolejny etap prac rozpoczętych ponad dekadę temu.
Jakie konkretne cele chcecie osiągnąć poprzez renowację i rozbudowę pomieszczeń? Na jakie potrzeby członków chcecie odpowiedzieć?
W remontowanej części piwnicy po odwodnieniu i wzmocnieniu konstrukcji budynku chcemy stworzyć przestrzeń magazynową i warsztat, który byłby otwarty dla wszystkich mieszkańców miasta. Część magazynowa służyłaby przechowywaniu naszego sprzętu wodniackiego oraz obozowego. Warsztat natomiast, w naszym zamyśle ma być miejscem, w którym mogłyby odbywać się szkolenia z majsterkowania, czy robienia drobnych napraw różnego typu sprzętu.
Kiedyś podstawowe umiejętności manualne młodzi ludzie zdobywali w ramach zajęć praktyczno-technicznych szkołach, które miały specjalnie przystosowane pracownie. Dziś brakuje takich miejsc, gdzie bezpiecznie, pod okiem instruktora, czy własnego rodzica, bo planujemy warsztaty np. dla ojców i synów, dzieci i młodzież uczyliby się obsługi narzędzi i mogli majsterkować.
Mam jeszcze sporo pomysłów wykorzystania naszego potencjału ludzkiego, sprzętowego i lokalowego, ale są one mocno zależne od środków finansowych i przychylności wielu ludzi, więc jeszcze pozostawię je w sferze marzeń.
Jakie instytucje, samorządy i organizacje współpracują z ZHR na terenie powiatu inowrocławskiego?
Wszystkie nasze działania są realizowane dzięki m.in. wolontariackiej pracy naszych członków i przyjaciół, środkom własnym organizacji, sponsorom, projektom lokalnym i unijnym. Naszymi donatorami są np. Powiat Inowrocławski, Miasto Inowrocław, Gmina Inowrocław, prywatni ofiarodawcy, firmy i fundusze pomocowe, w tym Fundusz Wsparcia Inicjatyw Społecznych QEMETICA Soda Polska S.A. Współpraca jest jednak bardzo owocna z wieloma fundacjami, stowarzyszeniami, kościołami, instytucjami, grupami nieformalnymi naszego województwa. Nie sposób ich wszystkich wymienić ze względu na dużą ich liczbę, ale też by o kimś nie zapomnieć.
Czy harcerstwo jako idea nadal przyciąga młodych ludzi?
Patrząc na tendencję wzrostową liczebności naszych drużyn, to odpowiadam - zdecydowanie tak! Młodzi ludzie zawsze są tacy sami, lubią mieć cel, są ideowi, wierzą w to, że świat można zmieniać zaczynając od siebie. Dlatego chętnie podejmują wyzwania, których dostarcza im ważny element harcerskich metody wychowawczej, jakim są stopnie i sprawności.
Do tego warto dodać, że harcerstwo uczy bycia dla innych, brania odpowiedzialności, kształtuje liczne umiejętności potrzebne w dorosłym życiu od organizacyjnych począwszy, po praktyczne. W dobie skrajnego indywidualizmu wielu młodych szuka dobrych relacji, ma wręcz głód bycia w jakimś swoim małym środowisku – to doskonale zapewnia funkcjonowanie w naszych drużynach. Coraz więcej dzieci i ich rodziców ma refleksję, że rzeczywistość ekranów to ułuda, bo życie przeżywa się realnie i warto mieć grupę przyjaciół, z która przeżywa się prawdziwe przygody i dorasta do coraz bardziej odpowiedzialnych zadań - do świadomej służby Bogu, Polsce i bliźniemu.
Dziękujemy za rozmowę. Naszym rozmówcą był phm. Piotr Bandurski HR, bosman Przystani Kajakowo-Żeglarskiej ZHR.