Na stronie pacjent.gov.pl zauważono, że w mediach społecznościowych jest mnóstwo fałszywych informacji, publikowanych z niewiedzy lub w celu straszenia innych. Wiele osób nie jest potem pewnych, jak może minimalizować ryzyko zagrożenia; na lękach żerują sprzedawcy cudownych środków ochronnych i preparatów.

Na stronie zamieszczono więc kilkanaście stwierdzeń wraz z komentarzem do nich w formule - prawda lub fałsz, a także krótkie uzasadnienie.

Jednym z nich jest, to że kiedy zrobi się ciepło, problem z koronawirusem się skończy, co nie jest prawdą. Jak napisano, chociaż naukowcy zakładają, że wirus SARS-CoV-2 może podobnie do wirusa grypy wykazywać sezonowość, to brak jest wystarczającej liczby dowodów naukowych na wpływ temperatury i innych czynników środowiskowych na koronawirusa.

Inne odnosi się do tego, że osoba, która zachorowała na COVID-19 i wyzdrowiała, może ponownie zachorować, co jest fałszem. "Aktualnie brak jest wystarczających dowodów naukowych na to, że osoba, która wyzdrowiała, może ponownie zachorować" - wyjaśniono.

Następne obala mit, że przebieg wywołanej przez koronawirusa choroby COVID-19 jest bardzo niebezpieczny i kończy się często śmiercią pacjenta. "U 80 proc. chorych przebieg choroby jest łagodny, ciężkie powikłania występują u osób starszych, z obniżoną odpornością i chorobami przewlekłymi" - dementuje tę informację portal. Materiały potwierdzają też, że koronawirus przenosi się drogą kropelkową, tak jak wirus grypy.

Zdementowano również twierdzenie, że urządzenia do pomiaru temperatury mogą potwierdzić zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Jak wyjaśnia portal, urządzenia pomiarowe są w stanie wykryć, że u kogoś pojawiła się gorączka, ale nie są w stanie zidentyfikować jej przyczyny.

Odniesiono się tam także do informacji, że wirus powoduje więcej zgonów, niż grypa sezonowa, co jest prawdą. "Około 3,4 procent potwierdzonych przypadków COVID-19 było śmiertelnych, podczas gdy w przypadku grypy jest to poniżej 1 procent. Jednocześnie COVID-19 nie przenosi się tak szeroko jak grypa" - napisano.

Obawiających się, że wirus przenoszą psy czy koty poinformowano, że tak nie jest. "Obecnie brak dowodów naukowych na przenoszenie koronawirusa SARS- CoV-2 przez psy i koty. Jednak należy pamiętać o myciu rąk po głaskaniu bądź dotykaniu psa lub kota" - podano.

Wyjaśniono też, czy trzeba nosić na twarzy maseczkę ochronną. "Nie zaleca się noszenia maseczek ochronnych przez osoby zdrowe. Maseczki chronią inne osoby, jeśli jesteśmy nosicielami wirusa, żebyśmy ich nie zakazili. Pod warunkiem, że często je zmieniamy. Z tego samego powodu, kichając, nie powinniśmy zasłaniać ust dłonią, którą potem dotykamy np. klamek" - podał portal.

Podano ponadto, że ssanie tabletek z cynkiem nie chroni przez tą chorobą. "Nie przyjmuj żadnych suplementów diety bez badań i konsultacji z lekarzem, gdyż ich nieprawidłowe przyjmowanie może być szkodliwe dla zdrowia" - przypomniano. Podobnie rzecz ma się z tabletkami z witaminą C. One nie chronią przed zarażeniem.

Potwierdzono jednak, że prawdą jest, że mężczyźni ciężej chorują na COVID-19. "Statystyki wskazują, że wśród osób ciężko chorych jest więcej mężczyzn. Naukowcy sprawdzają, czemu tak się dzieje" - czytamy.

Portal informuje także, że zakup rodzinie przenośnego koncentratora tlenu na wypadek zachorowania na COVID-19, nie jest dobrym pomysłem, bo leczenie ciężkich postaci choroby COVID-19 odbywa się w szpitalu przy użyciu profesjonalnego sprzętu, pod opieką lekarza.

Pełny pakiet informacji o koronawirusie można znaleźć na stronie https://pacjent.gov.pl/archiwum-aktualnosci/koronawirus-co-o-nim-wiemy. (PAP)

nmk/ mhr/