Podczas konferencji poświęconej skutkom nawalnego deszczu prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zwrócił uwagę, że na sprawność systemu wpływa nie tylko jego przepustowość i ogromna ilość wody, ale także to, co trafia do kanalizacji.
- Problem bardzo mocno uwidocznił się podczas nawalnego deszczu. Co wydobywaliśmy z kanalizacji? Pampersy, chemikalia, ręczniki papierowe, tłuszcze. To są rzeczy, które nigdy nie powinny tam trafiać – mówił Janusz Radzikowski.
Zobacz też: Znów śmierdzi na Rąbinie? Wodociągi odpowiadają
Prezes PWiK zaapelował do mieszkańców o zmianę nawyków.
- Proszę, żeby mieszkańcy nie traktowali naszej kanalizacji jak śmietnika – podkreślił.
Wrzucane do kanalizacji odpady mogą przyczyniać się do powstawania zatorów i utrudniać prawidłowe funkcjonowanie sieci. Szczególnego znaczenia nabiera to podczas intensywnych opadów, gdy system i tak musi przyjąć w krótkim czasie ogromne ilości wody.