Do sprawy prezes PWiK odniósł się podczas środowej konferencji prasowej. Jak tłumaczył, nieprzyjemny zapach miał być związany z pracami prowadzonymi na okolicznych polach i nawożeniem ich obornikiem.

- Kilka dni temu pojawiły się informacje, że na Rąbinie śmierdzi z oczyszczalni ścieków. Okazało się, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Rolnicy też chcą pracować i nawożą swoje pola obornikiem - powiedział Janusz Radzikowski.

Prezes zapewnił, że w środę od wczesnych godzin porannych osobiście sprawdzał sytuację na terenie oczyszczalni.


Zobacz też: Dlaczego Inowrocław kupuje solankę z innych uzdrowisk?


- Dzisiaj specjalnie o godzinie 5, 6 i 8 pojechałem na oczyszczalnię. Okazało się, że obornik został już zaorany i tego zapachu nie ma – mówił.

Radzikowski przyznał jednocześnie, że sama oczyszczalnia nie jest miejscem pozbawionym charakterystycznych zapachów, ale - jak przekonuje - nie powoduje uciążliwości odczuwanych przez mieszkańców Rąbina.