Po ubiegłorocznych przekształceniach w janikowskich zakładach Qemetica skutkujących zamknięciem dotychczasowej produkcji los 66-letniej towarowej kolejki był już przesądzony. Już wówczas zaczęto likwidować liny, zniknęły też wagoniki, którymi transportowano kruszywo do janikowskich zakładów.
Z początkiem lipca 2026 roku spółka złożyła wniosek dotyczący całkowitej rozbiórki kolejki. Etap ten ma polegać na likwidacji obiektów znajdujących się na działkach położonych na terenie powiatu inowrocławskiego, a więc m.in. w Janikowie, Giebni i Radłowie.

W ubiegłym roku informowaliśmy o tym, że wielu samorządowców oraz przedstawicieli różnych organizacji z naszego regionu chciałoby ratować kolejkę, choćby w części. Kujawsko-Pomorska Fundacja Rozwoju Transportu Publicznego zaproponowała nawet, aby wpisać ją do rejestru zabytków.
- Mając na względzie wyjątkowość i unikalny charakter oraz wiek przedmiotowej towarowej kolei linowej należałoby podjąć działania, dzięki którym unikniemy jej likwidacji. W przyszłości może ona stanowić o historii Pałuk i dziedzictwa technicznego regionu - czytamy w piśmie Rafała Wąsowicza, prezesa fundacji. W tej sprawie nic się jednak nie zadziało.
Towarowa kolejka miała długość nieco ponad 7 kilometrów, składały się na nią 164 wagoniki poruszające się z prędkością 2,3 m/s, a szczególnie malowniczy jej fragment przebiegał nad jeziorem w pobliżu Giebni. Pozwolenie na rozbiórkę jest obecnie rozpatrywane przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.




