Reanimacja Hotelu Park. Legionella, awarie i coraz mniej gości
» O tym przeczytasz tylko na Ino.online
Położony w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Solankowego Hotel Park ma wszystko, by stać się jednym z najbardziej atrakcyjnych obiektów w mieście. Zielona okolica, uzdrowiskowy charakter tej części Inowrocławia oraz nowy basen odkryty, który w ciągu najbliższych dwóch lat ma powstać tuż za jego plecami i latem przyciągać tłumy - tworzą potencjał rozwojowy. A jednak przyszłość obiektu stoi pod znakiem zapytania. Dlaczego?
Awarie i Legionella
Hotel co roku notuje stratę. W tym roku jest ona wyższa niż w poprzednim i wynosi 643 tysięcy złotych, podczas gdy rok wcześniej było to 548 tysięcy. Różnica, czyli blisko 100 tysięcy złotych, wynika z kosztów poniesionych w związku z awariami oraz niezbędnymi działaniami naprawczymi i inwestycyjnymi.
Jak mówi w rozmowie z Ino.online prezes PGKiM Paweł Drzażdżewski, wewnętrzna instalacja ciepłej wody oraz centralnego ogrzewania w budynku hotelu jest przestarzała. W efekcie dochodzi do częstych awarii, a także pojawiają się problemy związane z występowaniem bakterii Legionella. W sezonie jesienno-zimowym, z powodu pojawienia się bakterii w instalacji wodnej, hotel był wyłączony z działalności i przez około dwa miesiące nie przyjmował gości.
- Podjęliśmy szereg działań, aby usunąć przyczyny pojawiających się problemów. Wymieniliśmy rury instalacji ciepłej wody użytkowej oraz instalacje wewnętrzne w pokojach. Przy węźle ciepłowniczym zamontowaliśmy dodatkowy zbiornik, który pozwala podnieść temperaturę wody powyżej 70°C i przepuścić ją przez wszystkie punkty poboru - krany i prysznice - mówi prezes PGKiM.
W ostatnim czasie w hotelu wykonano także nową instalację elektryczną od rozdzielni głównej do pomieszczenia węzła cieplnego ZEC. Dodatkowo przeprowadzono czyszczenie i odkamienianie całej instalacji. Konieczna była również awaryjna wymiana podziemnej kanalizacji. Konieczność wyłożenia pieniędzy na nieprzewidziane awarie, przełożyła się na rosnącą stratę.
Za mało gości. Część pokoi bezużyteczna
W Hotelu Park jest ponad 20 pokoi, jednak sześć z nich od lat pozostaje wyłączonych z użytkowania. Ich standard jest zbyt niski, by udostępniać je gościom, dlatego realna baza noclegowa obiektu jest mniejsza, niż wynikałoby to z oficjalnych danych.
Liczba klientów systematycznie spada. W 2023 roku z hotelu skorzystało 5330 gości, w 2024 – 4723, natomiast w 2025 roku już tylko 4173. Średnie roczne obłożenie waha się na poziomie 40–50 procent. To zbyt mało, by obiekt mógł wyjść na finansowy plus i pokrywać zarówno bieżące koszty działalności, jak i planowane inwestycje.

Fot.: Sześć pokoi od lat jest wyłączonych z użytkowania. PGKiM planuje ich modernizację.
Prezes PGKiM Paweł Drzażdżewski przyznaje, że celem jest zwiększenie obłożenia do około 70 procent.
- Nie jesteśmy dużym hotelem i mamy świadomość, że liczba osób, które mogą u nas przebywać, nie jest duża. Ale to nie zwalnia nas z podejmowania działań, żeby atrakcyjność się podniosła. Z drugiej strony może się okazać, że wszystkie te inwestycje i próby sprawią, że za rok obłożenie nadal będzie na poziomie 45 procent. Wtedy - za rok, za dwa - trzeba będzie zastanowić się, co dalej. Jeżeli te działania nie przełożą się wprost na to, że klient do nas przyjdzie, będziemy musieli myśleć o innych rozwiązaniach - mówi w rozmowie z Ino.online prezes PGKiM.
W planach są kolejne inwestycje, między innymi w części pokojowej. Sześć nieużywanych pomieszczeń ma zostać przekształconych w trzy pełnowartościowe pokoje z łazienkami o wyższym standardzie. Na razie to jednak koncepcja – jej realizacja będzie uzależniona od wyników finansowych Hotelu Park i możliwości wygospodarowania środków na modernizację.
PGKiM inwestuje w hotel
Obecna sytuacja Hotelu Park jest konsekwencją wieloletnich zaniedbań inwestycyjnych. Jak słyszymy w PGKiM, zastany stan techniczny obiektu wymaga konsekwentnych działań naprawczo-remontowych oraz inwestycyjnych, aby możliwe było stabilne prowadzenie działalności i tworzenie dodatkowych zachęt dla klientów.
Jedną z ostatnich większych inwestycji było utworzenie sali konferencyjnej. Wcześniej pomieszczenie to pełniło funkcję magazynu dla firm zewnętrznych - było zaniedbane, pełne śmieci i nie przynosiło hotelowi żadnych korzyści ani finansowych, ani wizerunkowych. Przeprowadzono także remont holu oraz recepcji w celu poprawienia pierwszego wrażenia gości.
- Dzisiaj hotel, który nie ma sali konferencyjnej ani dodatkowych atrakcji poza pokojami, nie jest tak atrakcyjny jak inne obiekty. Tutaj naprawdę można przyciągać klientów i oferować im niesamowite rzeczy - jeżeli chodzi o Park Solankowy, tężnie. Można to wszystko połączyć. Myślę, że wtedy klienci będą do nas przychodzić znacznie liczniej niż do tej pory. To jest naszym najważniejszym zadaniem - mówi nam Paweł Drzażdżewski.


Fot.: Pomieszczenie, w którym powstała sala konferencyjna przed i po remoncie.
W planach na kolejne miesiące jest zakup i montaż stacji uzdatniania wody oraz częściowa wymiana rur wodno-kanalizacyjnych w pokojach hotelowych. Koszt tej inwestycji oszacowano na około 60 tysięcy złotych. Planowane jest również odnowienie tarasu, który nie jest obecnie w najlepszej kondycji. Równolegle prowadzone są działania promocyjne i marketingowe, które mają zwiększyć rozpoznawalność obiektu i przyciągnąć nowych gości.
Cały budynek oraz instalacje wewnętrzne nadal wymagają pilnych remontów i modernizacji. Ich stan techniczny, częste awarie oraz brak kompleksowych inwestycji w poprzednich latach sprawiają, że potrzeby są znacznie większe niż pojedyncze, punktowe działania. A to bezpośrednio wiąże się z koniecznością ponoszenia kolejnych, niemałych nakładów finansowych.