Radny przyznał, że w ubiegłym roku "stracił czujność" i przyjął środki w wysokości 318 zł, pochodzące pośrednio z budżetu Kujawskiego Centrum Kultury, za oprowadzanie wycieczek, co wyjawił w tegorocznym oświadczeniu majątkowym. Wojewoda może w tej sytuacji skierować do Rady Miejskiej wniosek o wygaszenie mandatu. Edmund Mikołajczak podkreślił, że jako honorowy obywatel miasta czuje się zobowiązany do rezygnacji z mandatu i chce to uczynić za miesiąc.

- Postanowiłem poczekać jeden miesiąc, bo za miesiąc kończy się pewien etap działalności naszej rady. Etap zakończony absolutorium. W tym etapie ja uczestniczyłem i powinienem go dokończyć. Jednocześnie przez ten miesiąc chcę dokończyć kilka rzeczy, które zainicjowałem. Chciałbym, żeby to przejście i pojawienie się mojego następcy było płynne. Myślę, że następca będzie godny. Nie będę już przemawiał w tej sprawie za miesiąc, więc korzystając jeszcze raz, że jestem przy głosie, chciałbym wszystkim serdecznie podziękować za ten rok i osiem miesięcy wspólnej pracy. Jestem zadowolony, że mogłem tutaj współtworzyć tą rzeczywistość miasta - dodał radny.