77-letni mieszkaniec Inowrocławia nawiązał współpracę z internetowymi platformami inwestycyjnymi. Liczył na zysk, jednak stracił ponad 12 tysięcy złotych.
59-letnia mieszkanka miasta odpowiedziała na ogłoszenie o sprzedaży kurtki na portalu społecznościowym. Po przelaniu ponad 300 złotych kontakt ze sprzedawcą się urwał, a towar nigdy nie dotarł.
W innym przypadku 42-latka zamówiła przez internet ręczniki za ponad 270 złotych. Sprzedający nie wysłał zamówienia i nie zwrócił pieniędzy.
Kolejna kobieta straciła ponad 2 tysiące złotych po tym, jak ktoś podszył się pod jej znajomą. Oszust wyłudził dwa kody BLIK, a pieniądze zniknęły z konta.
34-letnia Inowrocławianka odebrała telefon od osoby podającej się za pracownika banku. Uwierzyła w przekazaną historię, zaciągnęła kredyt na 100 tysięcy złotych i przekazywała pieniądze za pomocą kodów BLIK we wpłatomacie. W ten sposób straciła blisko 50 tysięcy złotych.
- Nie ufaj każdej osobie podającej się za pracownika banku. Obietnice bardzo szybkiego zysku poprzez inwestycje, jak widać, mijają się z prawdą. Uważaj na internetowe zakupy. Sprawdzaj oferenta. Czytaj opinie na jego temat. Dostajesz prośbę od znajomego o wsparcie finansowe, zadzwoń do tej osoby i spytaj, czy to była wiadomość od niej - apelują policjanci.