» O tym przeczytasz tylko na Ino.online


Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach wokół inicjatywy pojawiły się kontrowersje związane ze sporem pomiędzy radnym Łukaszem Oliwkowskim a inowrocławskim architektem Przemysławem Gawędą. Konflikt dotyczył m.in. wykorzystania grafik oraz kwestii autorstwa niektórych materiałów związanych z projektem. Niedawno Oliwkowski poinformował o swojej rezygnacji z dalszego udziału w przedsięwzięciu.

W związku z tym pojawiły się pytania, czy miasto nadal zamierza realizować plan poszukiwania pozostałości po średniowiecznym zamku.

- Miasto Inowrocław nadal zamierza realizować projekt związany z poszukiwaniem reliktów średniowiecznego zamku. Obecnie trwają przygotowania do przeprowadzenia badań. Zidentyfikowane zostały już numery działek, na których miałyby być prowadzone prace. Przygotowano również wstępną wycenę przedsięwzięcia – mówi nam Daria Knasiak-Majewska, rzecznik Urzędu Miasta Inowrocławia.


Zobacz też: Czy budowa pętli w Mątwach się opóźni? Jest takie ryzyko


Według ratusza koszt badań oszacowano na od 10 do 15 tys. zł. Na razie w miejskim budżecie nie ma jednak zabezpieczonych środków na ten cel.

- Obecnie w budżecie miasta nie zostały zabezpieczone środki na ten cel. Ich zabezpieczenie planowane jest prawdopodobnie w sierpniu. W przypadku przyjęcia odpowiednich zmian budżetowych rozpoczęcie badań planowane jest we wrześniu 2026 roku – mówi rzeczniczka.

Jeżeli radni zgodzą się na zabezpieczenie pieniędzy, pierwsze badania mogłyby ruszyć jesienią. Ich celem będzie sprawdzenie, czy pod powierzchnią ziemi zachowały się relikty zamku, który według historyków znajdował się w północno-zachodniej części średniowiecznego Inowrocławia.