Jak mówi nam st. kpt. Jarosław Skotnicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Inowrocławiu, wczorajszy dzień, ze względu na warunki atmosferyczne, generował dużą liczbę zdarzeń. Tylko jedno dotyczyło pożaru – rano w Gniewkowie zapaliła się sadza w kominie. We wszystkich pozostałych przypadkach strażacy wyjeżdżali, by pomagać ludziom.

- Zdecydowana większość interwencji miała związek ze śliskimi drogami i chodnikami. Już o godz. 7.30 strażacy interweniowali przy kolizji czterech pojazdów na ulicy Unii Europejskiej w Inowrocławiu. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia była śliska nawierzchnia oraz niedostosowanie prędkości do warunków jazdy – wyjaśnia st. kpt. Skotnicki.

Kolejne zgłoszenia dotyczyły zdarzeń o charakterze medycznym. - Ze względu na dużą liczbę wyjazdów zespołów ratownictwa medycznego na terenie powiatu inowrocławskiego, straż pożarna była dysponowana do tzw. izolowanych działań ratownictwa medycznego. Jeździliśmy do osób, które potknęły się, poślizgnęły i doznały urazów – relacjonuje oficer prasowy PSP.

Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, udzieleniu pierwszej pomocy przedmedycznej oraz oczekiwaniu na przyjazd karetki, której następnie przekazywano poszkodowanych. Takie interwencje miały miejsce m.in. na ulicach Szarych Szeregów, Wojska Polskiego, Świętego Ducha, Prezydenta Gabriela Narutowicza oraz na Rynku.

Łącznie strażacy interweniowali wczoraj osiem razy, z czego siedem zdarzeń było bezpośrednio związanych z trudnymi warunkami atmosferycznymi. - Takie działania należą do kompetencji strażaków. Była duża liczba zdarzeń o charakterze medycznym, karetki były zajęte, dlatego nasza aktywność była większa. W zakresie, w jakim możemy pomóc, po prostu to robimy. Strażacy posiadają kwalifikacje do udzielania pierwszej pomocy, dlatego również do takich zdarzeń jesteśmy dysponowani – podkreśla st. kpt. Jarosław Skotnicki.