880 klasyków w jednym miejscu. Zobaczcie naszą fotorelację z Retro Motor Show
Przekrój pojazdów prezentowanych na 35 tysiącach metrów kwadratowych był ogromny. Począwszy od wspomnianego Renault AX z 1906 roku posiadającego w 75% oryginalne części, przez jedyną w Polsce przedwojenną taksówkę - Citroena AC4 z 1930 roku, aż po niemal fabrycznie nowego Fiata 125p z przebiegiem kilkuset kilometrów.
Prawie dwustu wystawców prezentowało samochody osobowe, pickupy, ciężarówki, traktory, motorowery, radiowozy, rajdówki, kampery, czy samochody pożarnicze. Wśród tych ostatnich niemałe zainteresowanie budził... trabant bez dachu.
Obok ociekających chromem i nieprawdopodobnie długich amerykańskich krążowników szos, takich jak Desoto, spotkać można było zachowane w idealnym stanie modele Porsche 911 z lat 60-tych w cukierkowych barwach, czy całe "stadko", wśród wielu budzących sentyment, poczciwych Syrenek.
Właściciel Volkswagena Golfa II Country z 1991 roku na każdej szybie umieścił kartki z informacją, że jego auto to "unikatowy oryginał" i jednocześnie pierwowzór SUV-a. Obok biało-niebieskiego Dużego Fiata z napisem "Milicja" stał pan w mundurze z epoki, a z megafonów puszczał "Chłopców radarowców". Straszący Volkswagen T1 "przyozdobiony" w czaszki, pająki i inne ponure rekwizyty nie zachęcał do wejścia do środka, ale robił wrażenie dbałością o detale.
Wiele aut można było kupić, oczywiście dysponując odpowiednim zasobem gotówki. Przykładowo za Rolls-Royce'a Silver Cloud z 1958 r. należało przygotować kwotę 170 000 zł. Zdecydowanie większą grupę stanowiły okazy, których właściciele nie oddaliby za żadne pieniądze.
Poniżej nasza fotorelacja z Retro Motor Show, a wkrótce w "Pokaż nam swoje auto" szerzej zaprezentujemy kilka wybranych przez nas najciekawszych pojazdów, o których rozmawialiśmy z ich właścicielami.
