W tej sprawie zwrócili się do posłanki Magdaleny Łośko, która skierowała interwencję do Ministerstwa Obrony Narodowej z pytaniem o możliwość przekazania takiego sprzętu na rzecz miasta.

- Inowrocław od dziesięcioleci jest silnie związany z tradycjami lotniczymi i wojskowymi. Funkcjonowanie w naszym środowisku 1 Brygada Lotnictwa Wojsk Lądowych oraz historyczny dorobek jednostki śmigłowcowej w Latkowie, której początki sięgają 1963 roku, stanowią ważny element tożsamości miasta i jego mieszkańców. Szczególnym symbolem tego dziedzictwa jest także istniejące dziś Rondo Lotników Inowrocławskich, które w sposób godny podkreśla rolę wojskowych i cywilnych tradycji lotniczych regionu - pisała do MON Magdalena Łośko.


Zobacz też: Likwidacja sklepu w A Centrum. Klienci ruszyli na wyprzedaż


Resort odpowiedział, że istnieje możliwość nieodpłatnego przekazania wycofanego statku powietrznego do celów ekspozycyjnych. O taki sprzęt mogą ubiegać się m.in. samorządy, instytucje publiczne, organizacje pozarządowe czy szkoły. Jak podkreśla posłanka, teraz kluczowe działania należą do samorządu.

Czy w Inowrocławiu powinien stanąć samolot lub śmigłowiec jako symbol lotniczych tradycji miasta?