- Czynności w tej sprawie nadal trwają, jednak ze wstępnych ustaleń wynika, że kursant nie dostosował się do instrukcji, co mogło przyczynić się do zdarzenia. Błąd najprawdopodobniej leżał po jego stronie, jednak sprawa nadal jest badana - mówi nam Michał Parzyszek z inowrocławskiej policji.

Jak przekazał policjant, mężczyzna został poddany badaniu krwi. Na razie nie ma jeszcze wyników, które potwierdziłyby, czy był trzeźwy w chwili zdarzenia.

- Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 177 § 1 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego. W tym przypadku oczywiście chodzi o ruch powietrzny - dodał Parzyszek.

Do zdarzenia doszło w rejonie Aeroklubu Kujawskiego. Paralotniarz spadł na teren prywatnej posesji. Upadek zamortyzowały drzewa i krzewy, co mogło znacząco ograniczyć skutki zdarzenia.

Zobacz też: Przewodniczący upomina radnych. Chce "przemyślanych" interpelacji

Po upadku 52-latek był przytomny, jednak doznał obrażeń i trafił do szpitala. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, w tym straż pożarna i zespół ratownictwa medycznego.

Okoliczności wypadku są nadal wyjaśniane. Sprawą, oprócz policji, zajmie się także Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która przeanalizuje przebieg lotu oraz możliwe przyczyny zdarzenia.

60bb564c-c2aa-4f5f-8c8d-0d7c966ffd03

16cd9a2b-c416-4d89-bcbc-9c86eef5af39

5986c8c4-fa3f-499a-9d9d-08c42d4ca450