- Zapraszam na jazdę samochodem na drogę dojazdową przy ul Wojska Polskiego 46 A, B i C. Żadne interwencje nie są rozpatrywane, nie ma żadnych odpowiedzi właściwych urzędów. Nie będę się rozpisywać na temat utrudnień - wystarczy przejechać się tą drogą - pisze nasza czytelniczka.
Zobacz też: Pył nie do zniesienia. Są zgłoszenia z kolejnych ulic
Jak sprawdziliśmy, ta gruntowa droga aż do skrzyżowania z ulicą Arctowskiego pełna jest głębokich nierówności. 28 kwietnia, kiedy byliśmy na miejscu, część z nich była doraźnie zasypana, jednak stanowiły one mniejszość.
- Droga od czasu oddania do użytku w zasadzie w ogóle nie była remontowana. Jedyne zabiegi jakie przeszła wiele lat temu to wysypanie kamieni i ubicie koparką. Wystarczył jeden większy deszcz i dziury powróciły, nawet gorsze. Trawnik między drogą a blokiem jest notorycznie rozjeżdżany przez wszelkiej maści pojazdów. Dostawcze, ciężarówki, auta osobowe, wszystkie wolą rozjechać trawnik i przejeżdżać dosłownie pod oknami bloku. Ostatnio dochodzi do sytuacji że auta rozjeżdżają trawnik obok placu zabaw i jeżdżą na skróty, nawet chodnikami obok - zaznacza nasza czytelniczka.
- Dewastacja zieleni jest naprawdę duża. O bezpieczeństwie takich jazd nawet nie ma co wspominać. Na osiedlu mieszka wiele osób niepełnosprawnych ruchowo, i na wózkach inwalidzkich, którzy muszą korzystać z transportu. Bywały sytuacje że karetki miały problem przejechać a taksówkarze odmawiali kursów w obawie o swoje zawieszenie. Pisma wysyłane do administracji trafiają w próżnię. Ostatnie były wysyłane rok temu. Był w wniosek o remont drogi, rzekomo został przekazany do odpowiedniego działu ale bez odpowiedzi. Równocześnie zostało złożone pismo o odnowę trawnika, i odgrodzenie by uniemożliwić jego niszczenie, bez żadnego odpowiedzi. Telefony do administracji też nic nie zmieniają - dodaje.

