» O tym przeczytasz tylko na Ino.online
Przypomnijmy, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał funkcjonariuszy za winnych przekroczenia uprawnień, stosowania przemocy wobec zatrzymanego oraz nieumyślnego doprowadzenia do jego śmierci. Wymierzył im kary bezwzględnego pozbawienia wolności – siedmiu i sześciu lat – a także zakaz pracy w policji przez 10 lat.
Jak udało nam się ustalić, śledczy nie widzą podstaw do zaskarżenia tego rozstrzygnięcia.
- Prokurator uzyskał wyrok odpowiadający surowości wniosków, o które wystąpił. Uznaliśmy ten wyrok za słuszny – mówi prokurator Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Zobacz też: Kontrola w II LO się przeciąga. Dyrektorka kwestionuje ustalenia
Sprawa dotyczy interwencji z maja 2024 roku. Policjanci zostali wezwani do Michała Sylwestruka, który demolował mieszkanie. W trakcie działań użyli wobec niego m.in. paralizatora oraz siły fizycznej, gdy był skuty kajdankami. Mężczyzna zmarł w szpitalu.
Wyrok nie jest prawomocny, a decyzję o ewentualnej apelacji mogą jeszcze podjąć obrońcy skazanych. Swoje dalsze kroki zapowiedziała również rodzina ofiary – uznając orzeczenie za rażąco łagodne, w rozmowie z ino.online zapowiedziała złożenie apelacji do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.