Duży parking się sypie. Po remoncie część kierowców może już na niego nie wjechać
Parking przewidziany jest na około 80 samochodów. Choć należy do Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, korzystają z niego nie tylko członkowie spółdzielni (sąsiadujący z parkingiem blok KSM przy Kleeberga 8 liczy 70 mieszkań), ale także mieszkańcy okolicznych wspólnot, rodzice przywożący dzieci do przedszkola i szkoły oraz użytkownicy giełdy. I w tym tkwi problem. Spółdzielnia ma pieniądze, by wyremontować parking, ale wówczas najprawdopodobniej zostałby on zamknięty. Za remont zapłaciliby bowiem członkowie KSM, więc teren zostałby odgrodzony szlabanami.
Mieszkańcy nie skarżyli się na zdegradowany parking
Parking od dłuższego czasu znajduje się w złym stanie technicznym – nawierzchnia jest popękana, pełna ubytków i głębokich dziur. Degradację i wyeksploatowanie tego miejsca, widoczne gołym okiem, pokazujemy na zdjęciach. Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa podkreśla, że - choć zna problem - to do tej pory nie otrzymywała formalnych sygnałów od swoich członków o konieczności przeprowadzenia remontu.
- Parking ulega naturalnej degradacji, natomiast dotychczas nie otrzymywaliśmy formalnych zgłoszeń wskazujących na pilną potrzebę interwencji. Oczywiście znamy stan techniczny tego miejsca i posiadamy dokumentację. Trzeba jednak pamiętać, że pieniądze na remont to prywatne środki naszych członków. Mówiąc: "spółdzielnia zapłaci", w rzeczywistości mamy na myśli mieszkańców, którzy te środki wnoszą. Naturalne jest więc, że oczekują, aby były one wydatkowane w sposób racjonalny i przemyślany – mówi nam Ewa Sobczyk, prezes Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Testy ograniczenia dostępu
Jednym z rozważanych rozwiązań jest - w razie ewentualnego remontu - ograniczenie dostępu do parkingu wyłącznie dla członków spółdzielni. Jak przyznaje KSM, testy takich rozwiązań już się odbywają m.in. przy ulicach Kusocińskiego oraz Szarych Szeregów. Na niektórych nieruchomościach mieszkaniowych spółdzielnia zamontowała nowoczesne szlabany, które automatycznie odczytują tablice rejestracyjne i podnoszą się m.in. dla pojazdów uprzywilejowanych, takich jak pogotowie, straż pożarna czy policja.
- Jeżeli to się sprawdzi i zajdzie taka konieczność, być może zastosujemy podobne rozwiązanie również w przypadku tego parkingu – mówi Ewa Sobczyk.
Spółdzielnia podkreśla jednak, że tego typu ograniczenia muszą być wprowadzane ostrożnie, z uwagi na odbiór społeczny. Zbyt rygorystyczne regulacje mogłyby wywołać napięcia wśród mieszkańców i użytkowników parkingu.
- Dlatego decyzja w tej sprawie musi być dobrze przemyślana i uwzględniać interes wszystkich stron. Funkcjonujemy w otwartej przestrzeni miejskiej i chcemy zachować dobre relacje z otoczeniem, ale z poszanowaniem praw naszych członków – dodaje prezes Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Nie będzie doraźnego łatania
Na pytanie o możliwość szybkiego załatania największych ubytków odpowiedź jest jednoznaczna – spółdzielnia nie planuje doraźnych napraw. Jak usłyszeliśmy, jeśli zapadnie decyzja o inwestycji, będzie to remont kompleksowy.
- Jeżeli zdecydujemy się na kompleksowy remont parkingu, obejmie on nie tylko nawierzchnię, ale również infrastrukturę podziemną, w tym studzienki, które także wymagają naprawy. Nie chcemy inwestować dużych środków doraźnie, jeśli w krótkim czasie miałaby zapaść decyzja o całościowej modernizacji – wskazuje prezes KSM.
Temat może trafić pod obrady rady nadzorczej, jednak ostateczna decyzja zapadnie dopiero przy uchwalaniu planów, czyli w październiku 2026 roku. KSM szacuje, że remont parkingu u zbiegu ulic Kleeberga i Piłsudskiego może kosztować około miliona złotych. Jak słyszymy, kwestie finansowe nie stanowią jednak dla spółdzielni problemu. Dodatkowo wystąpiono o dofinansowanie zewnętrzne w ramach programu "Zielona transformacja miast".
Interpelacja radnego i odpowiedź KSM
Sprawą parkingu zainteresował się ostatnio radny powiatowy Marcin Wroński, który skierował do KSM pismo i zwrócił na problem uwagę mediów. Spółdzielnia stoi jednak na stanowisku, że radnemu "zgodnie z ustawą nie przysługuje prawo składania interpelacji do spółdzielni".
- Na zły stan parkingu zwracali uwagę zarówno członkowie spółdzielni, jak i inni użytkownicy, stąd moja interwencja w tej sprawie – mówi Marcin Wroński. - Pełniąc mandat radnego, wielokrotnie kierowałem pisma do różnych spółek, m.in. do Poczty Polskiej, zwracając uwagę na zły stan elewacji budynku przy ul. Królowej Jadwigi. Nigdy nie było problemu z uzyskaniem merytorycznej odpowiedzi – nawet od podmiotów, które nie są administracją samorządową. W tym przypadku sytuacja wygląda inaczej, co – w mojej ocenie – potwierdza niepokojące sygnały zgłaszane przez mieszkańców – dodaje radny.
Na razie parking pozostaje w obecnym stanie – zdegradowany i wyeksploatowany – a mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Do sprawy będziemy wracać.