Sąd uznał oskarżonego właściciela za winnego znęcania się nad zwierzęciem i wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.

W wydanym wyroku sąd orzekł również przepadek psa, co oznacza, że Zula może w końcu zostać adoptowana. Ponadto zobowiązał oskarżonego do zapłaty nawiązki w wysokości 3000 zł na cele związane z ochroną zwierząt oraz obciążył go kosztami postępowania karnego.

Sprawa dotyczyła suczki odebranej interwencyjnie przez Toruńskie Towarzystwo Ochrony Praw Zwierząt ze wsi pod Inowrocławiem. Stan psa w chwili odebrania wskazywał na długotrwałe i poważne zaniedbania. Postępowanie trwało ponad dwa lata.

Sąd nie uwzględnił jednak wniosku o orzeczenie zakazu posiadania zwierząt, o który wnioskowano na okres 10 lat.

- Jak wskazała sędzia w ustnym uzasadnieniu: oskarżony jest rolnikiem, posiada inne zwierzęta, a gospodarstwo rolne jest jego jedynym źródłem utrzymania, więc nie może go pozbawić możliwości posiadania zwierząt. Nadto, Inspekcja Weterynaryjna nie ujawniła tam innych zaniedbań wobec zwierząt. Co ważne, pierwotnie w tej sprawie był wydany wyrok nakazowy, w którym Sąd skazał oskarżonego jedynie na grzywnę i 1000 zł nawiązki. Zatem tym bardziej cieszy uzyskanie surowszej kary. Kara więzienia w zawieszeniu może zostać odwieszona, gdy ujawnione zostaną dalsze naruszenia - mówi adwokat Anita Engler, która zajmuje się pomocą prawną z zakresu ochrony zwierząt.

Wyrok jest nieprawomocny.