Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, inowrocławski urzędnik jest jedną z kilku osób zatrzymanych w związku z podejrzeniem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się nielegalnym składowaniem odpadów. Według naszych informacji, urzędnik miał przekazywać grupie poufne informacje o pojazdach powiązanych z organami ścigania, co miało umożliwiać im unikanie kontroli służb.
Osoby zatrzymane w tej sprawie miały usłyszeć kilka zarzutów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalną gospodarkę odpadami, sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób, ujawnienie informacji służbowych osobom nieuprawnionym oraz przyjmowanie korzyści majątkowych.
Centralne Biuro Śledcze Policji na razie nie komentuje sprawy. - Mogę potwierdzić, że w Inowrocławiu doszło do zatrzymania urzędnika. Na tym etapie jednak nie udzielamy więcej informacji - powiedział nam kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji.
Z niepotwierdzonych informacji wynika, że sprawa może być powiązana ze śledztwem dotyczącym nielegalnego składowania odpadów - w tym toksycznych i rakotwórczych - na wysypisku w Giebni.
Do sprawy wrócimy.