Zdjęcie z ceną ropy wynoszącą 6,99 zł za litr zrobiliśmy dziś, 25 lutego przed godziną 14 w Dąbrowie Biskupiej. Na dwóch pobliskich stacjach diesel był aktualnie całkowicie niedostępny.
Jak sprawdziliśmy, w samym Inowrocławiu ceny, choć wzrosły, to nie do takich absurdalnych poziomów, jak na zdjęciu powyżej. W piątek około godziny 14 w mieście benzyna kosztowała około 5,81 zł za litr, diesel 5,87 zł, a gaz LPG 2,65 zł. W piątek po godzinie 14 w naszym mieście dało się zauważyć wzmożony ruch pod dystrybutorami, ale był on znacznie mniejszy, niż w czwartek wieczorem.
Jak tłumaczył dziś w RMF FM Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, "panika jest bezzasadna, jesteśmy w pełni zabezpieczeni, mamy zabezpieczone dostawy ropy do Polski".
Prezes paliwowego giganta dodał, że w przypadkach, gdy stacje działające pod szyldem Orlenu będą podnosić ceny nieadekwatnie do sytuacji, zrywane będą z nimi umowy, co już ma miejsce.
- Paliw w Polsce nie zabraknie, pod warunkiem, że nie damy się porwać tej właśnie panice, działaniom farm trolli, które już są zidentyfikowane - podkreślił prezes PKN Orlen w RMF FM.
Sprzedaż paliw na naszych stacjach jest obecnie około dwukrotnie większa od standardowego poziomu. Dostawy na stacje są realizowane i dysponujemy zapasami zapewniającymi ich ciągłość. Przypominamy o wprowadzonych rozwiązaniach, które umożliwiają obsługę wszystkich klientów pic.twitter.com/mTnuGweFuL
— Joanna Zakrzewska (@RzecznikORLEN) February 25, 2022