Potencjalni przewoźnicy będą mogli składać swoje oferty aż w dziesięciu pakietach co oznacza, że nawet taką liczbę przewoźników - przynajmniej w teorii - będziemy mogli zobaczyć na kujawsko-pomorskich torach. Linie przebiegające przez Inowrocław znajdą się w dwóch takich pakietach.

- Tym przetargiem rozpoczynamy nowy rozdział w budowaniu oferty w pasażerskich przewozach szynowych w naszym regionie. Ufam, że wybrany przez nas model podziału zamówienia sprawi, iż samorządowe władze województwa będą mogły zagwarantować siatkę połączeń odpowiadającą potrzebom społecznym, także jeśli chodzi o częstotliwość i godziny kursowania pociągów. Ponieważ takie są oczekiwania mieszkańców, chcemy w tym nowym rozdaniu przywrócić połączenia sprzed obecnych, związanych m.in. z epidemią, ograniczeń. Liczymy, że przystępujące do przetargu podmioty przedstawią rozsądne, satysfakcjonujące wszystkie strony oferty - podkreśla marszałek Piotr Całbecki.

Dodatkowym efektem nowego podejścia, w ocenie organizatora przewozów, ma okazać się pewnego rodzaju rewolucja na lokalnym rynku kolejowym, w tym możliwość wejścia na ten rynek mniejszych polskich firm posiadających licencje na obsługę pasażerskiego transportu kolejowego.

Samorząd wojewódzki nie rezygnuje jednak z możliwości powołania własnej, samorządowej spółki kolejowej, co mogłoby mieć miejsce w przypadku niesatysfakcjonujących finansowo wyników przetargu.

pakiety