Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 18 w Szadłowicach. Przejeżdżający przez miejscowość kierowca opla zauważył dziwne zachowanie kierowcy fiata ducato jadącego przed nim.

- Jechał wężykiem, zjeżdżał na pobocze i wracał na jezdnię. Nie pomógł sygnał dźwiękowy, by ten się zatrzymał. Dlatego kierowca opla wyprzedził pojazd i wymusił na nim zatrzymanie się. Gdy podszedł do kierowcy, ten bełkotał, czuć było od niego alkohol. Wtedy interweniujący mężczyzna zaciągnął ręczny hamulec we fiacie i wyjął kluczyki. Tak oczekiwał na policję - informuje asp. sztab. Izabella Drobniecka z KPP w Inowrocławiu.

Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, sprawdzili trzeźwość kierowcy fiata. Alkomat pokazał 1,64 promila. Mężczyzna stracił prawo jazdy i grozi mu do 2 lat więzienia.

- Podziękowania należą się dla przypadkowego kierowcy, który mając podejrzenie o nietrzeźwym na drodze, zdecydował się działać. Pamiętajmy, bezpieczeństwo na drogach zależy od każdego z nas - dodaje rzecznik inowrocławskiej policji.