W maju 2019 r. prezydent Ryszard Brejza poinformował, że miasto nie będzie realizowało projektu, jakim jest Budżet Obywatelski. Jako powód wskazał przygotowane przez rząd zmiany w przepisach, które - w jego ocenie - narzuciły szereg niekorzystnych rozwiązań, co mogłoby stanowić przyczynę licznych oszustw.
Prezydent Inowrocławia zadeklarował jednak, że w przyszłorocznym budżecie znajdzie się 700 tys. zł z przeznaczeniem na realizację wniosków mieszkańców poszczególnych osiedli. Propozycje mogły dotyczyć m.in. remontu chodnika, montażu ławek czy koszy na śmieci, czyli inwestycji, które wcześniej wykonywane były w ramach Inowrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Wnioski można było składać do końca czerwca, jednak do tej pory nie poznaliśmy efektów.
Jak się okazuje, ewentualne pomysły mieszkańców nie doczekają się realizacji. W sierpniu prezydent informował, że jeśli miasto nie otrzyma od rządu rekomensaty za utratę dochodów związaną m.in. ze zmianami podatkowymi, przekazanie 700 tys. zł na inwestycje osiedlowe i inne działania może nie być możliwe.
O to, co dzieje się z projektami i wnioskami mieszkańców zapytaliśmy zatem Urząd Miasta.
- Miasto nie prowadzi żadnych działań w tym zakresie. O przyczynach informowaliśmy już na sierpniowej konferencji - mówi Adriana Herrmann, rzeczniczka inowrocławskiego ratusza.
Próbowaliśmy uzyskać więcej wyjaśnień w tej sprawie. Niestety nie otrzymaliśmy odpowiedzi.