W poniedziałek sejmik województwa kujawsko-pomorskiego przyjął uchwałę intencyjną dotyczącą planowanego połączenia szpitali w Inowrocławiu, Grudziądzu i Bydgoszczy w jedną spółkę. Teraz podobnego kroku ze strony powiatu inowrocławskiego domagają się radni klubów Nasze Kujawy–PSL oraz Koalicji Obywatelskiej.
Jak poinformował radny Adam Banaszak, projekt uchwały został już złożony przewodniczącemu Rady Powiatu w trybie sprawy nagłej. Opozycja chce, aby radni zajęli się nim podczas czwartkowej sesji, 29 października. W pierwotnym porządku obrad zabrakło bowiem punktu dotyczącego przyszłości szpitala.
- Zgodnie z harmonogramem, który otrzymał marszałek od ministerstwa, do 10 listopada taka uchwała intencyjna powinna zostać podjęta. W związku z tym składamy projekt uchwały w trybie sprawy nagłej i oczekujemy, że jutro zajmiemy się tą sprawą - mówił Adam Banaszak.
Radni podkreślają, że przyjęcie uchwały nie oznacza jeszcze zgody na połączenie szpitali. Ma jedynie umożliwić rozpoczęcie szczegółowych analiz i negocjacji dotyczących przyszłości placówek.
Zobacz też: PGKiM ukrywa, kto kieruje Hotelem Park. Prawnik: to niezgodne z prawem
Opozycja pyta starostę o plan dla szpitala
Podczas konferencji radni nie kryli zaskoczenia, że temat konsolidacji nie znalazł się w porządku obrad najbliższej sesji Rady Powiatu. Jak wskazywali, sprawy nie przewidziano również w porządku posiedzenia komisji zdrowia.
- Uchwała intencyjna nie przesądza o połączeniu szpitali. Ta uchwała rozpoczyna rozmowy i analizy. Każdy odpowiedzialny samorządowiec tego typu analiza jest niezbędna, by podjąć decyzję, a czas nas nagli. Mówi o tym całe województwo, inne miasta, powiaty, a tak naprawdę radni tego powiatu nie mają żadnej konkretnej informacji, co dalej z naszym szpitalem - powiedziała radna Izabela Wierzbińska.
Opozycja oczekuje od starosty Wiesławy Pawłowskiej i zarządu powiatu przedstawienia konkretnego stanowiska wobec propozycji marszałka.
- Wszyscy wiemy, że sytuacja naszego szpitala jest bardzo trudna, a my jako samorządowcy powinniśmy szukać rozwiązać, które wesprą naszą placówkę - dodała Elżbieta Wiśniewska.
Przypomnijmy, że sytuacja finansowa inowrocławskiego szpitala jest bardzo trudna. Jak niedawno informowaliśmy, na koniec września jego wymagalne zobowiązania wynosiły ponad 63 mln zł, a wartość pożyczek na koniec sierpnia przekraczała 77 mln zł.