Prezydent Arkadiusz Fajok przyznał, że zna temat i miasto nad nim pracuje. Jednocześnie zaznaczył, że powołanie rady oznaczałoby utworzenie kolejnego ciała doradczego działającego przy prezydencie.

- Na pewno rozważymy taką możliwość, bo warto czasami mieszkańców posłuchać. Oczywiście możemy się w pewnych rzeczach zgadzać albo nie zgadzać - mówił Arkadiusz Fajok.

Prezydent zwrócił też uwagę, że część rozwiązań, które z perspektywy mieszkańców wydają się proste do wprowadzenia, w praktyce może napotykać na procedury i ograniczenia.

Na razie decyzja o powołaniu Społecznej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego nie zapadła. Z wypowiedzi prezydenta wynika jednak, że władze miasta biorą pod uwagę utworzenie takiego organu o charakterze opiniodawczo-doradczym.


Zobacz też: Dobre wieści dla rowerzystów. Tu ma powstać 5-kilometrowa ścieżka


Przypomnijmy, że na początku roku z propozycją utworzenia takiego gremium wystąpił radny Robert Rychwicki. Jak wskazywał, jednym z głównych zadań rady miałoby być wskazywanie i eliminowanie tzw. absurdów drogowych na terenie miasta, a tym samym poprawa bezpieczeństwa kierowców i pieszych.

- Takie rady działają m.in. w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu czy Krakowie, gdzie opiniują projekty organizacji ruchu, wskazują miejsca niebezpieczne, analizują przyczyny zdarzeń drogowych oraz inicjują rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo i czytelność przestrzeni drogowej. Ich funkcjonowanie nie generuje kosztów dla budżetu miasta, gdyż członkowie wykonują swoje zadania społecznie, a sama rada nie posiada kompetencji decyzyjnych, lecz wyłącznie doradcze - pisał Robert Rychwicki.