Z miejskich spółek oraz jednostek organizacyjnych zwalniani są wieloletni, doświadczeni i zasłużeni dla Inowrocławia fachowcy. Ich miejsce zajmują osoby związane z PiS, ściągane z całego regionu.
Publiczne spółki i jednostki organizacyjne są traktowane przez PiS jak partyjny bankomat. I za te decyzje płacą mieszkańcy. To ich pieniądze finansują pisowski układ. Wszystko to dzieje się za akceptacją władz Miasta Inowrocławia z prezydentem A. Fajokiem na czele.
Patryk Kaźmierczak, Przewodniczący Koalicji Obywatelskiej w Powiecie Inowrocławskim
Zobacz też: Rozłam w PiS. Jest oświadczenie lokalnych struktur
Przeczytaliśmy odpowiedź Koalicji Obywatelskiej i trudno oprzeć się wrażeniu, że jej autorzy najlepiej opisali... samych siebie.
Piszecie: „Nie dajcie się nabrać”. I z tym jednym możemy się zgodzić. Nie dajcie się nabrać na 100 konkretów na 100 dni” z których znaczna część do dziś pozostała jedynie wyborczymi hasłami. Nie dajcie się nabrać na kolejne zapewnienia o lepszym życiu, skoro Polacy każdego dnia odczuwają skutki niespełnionych obietnic.
Nie dajcie się nabrać, gdy słyszycie kolejne opowieści o trosce o zwykłych ludzi. Wystarczy spojrzeć na sytuację w ochronie zdrowia, problemy szpitali, ceny paliw czy codzienne życie Polaków, by zobaczyć, jak wygląda rzeczywistość.
A skoro już mówicie o publicznych pieniądzach, to zacznijcie od odpowiedzi na pytania, które od tygodni zadaje opinia publiczna.
Mieszkańcy wciąż czekają na pełne wyjaśnienie sprawy pana Kacprzyka związanej ze Szpitalem Południowym w Warszawie. Zamiast kolejnych konferencji i politycznych ataków warto po prostu powiedzieć społeczeństwu całą prawdę.
Podobnie pan Patryk Kaźmierczak od maja nie odpowiedział na pytania dotyczące tego, z jakich miejsc pobiera wynagrodzenie. Osoby pełniące funkcje publiczne powinny być transparentne. To nie jest atak polityczny, to zwykłe oczekiwanie uczciwości wobec mieszkańców.
Koalicja Obywatelska próbuje dziś odwrócić uwagę od własnych problemów, atakując Prawo i Sprawiedliwość. To stara metoda, kiedy brakuje argumentów, tworzy się polityczną zasłonę dymną.
Prawo i Sprawiedliwość w Inowrocławiu pozostaje zjednoczone i będzie robiło swoje. Nie interesują nas polityczne gierki ani wzajemne oskarżenia. Interesuje nas rozliczanie władzy z jej obietnic i patrzenie jej na ręce, bo od tego jest opozycja.
To Mieszkańcy Inowrocławia doskonale potrafią odróżnić fakty od propagandy. I to oni wystawią ocenę tym, którzy najwięcej obiecywali, a dziś mają coraz większy problem z dotrzymaniem własnego słowa.
Wojciech Gerus, pełnomocnik Komitetu Miejskiego Prawa i Sprawiedliwości w Inowrocławiu