Nowy obiekt ma rozwiązać problem, z którym oczyszczalnia zmagała się od lat - zagospodarowanie osadów ściekowych. Do tej pory były one składowane na poletkach należących do przedsiębiorstwa, gdzie miały ulegać naturalnemu osuszaniu, a następnie być wywożone do utylizacji. System ten był jednak uzależniony od warunków atmosferycznych.

- Słyszymy głosy, że oczyszczalnia śmierdzi. Przez wiele lat oczyszczalnia ścieków borykała się z jednym, najważniejszym problemem, czyli osadami ściekowymi, które powinny być utylizowane lub wywożone do utylizacji. Do tej pory odbywało się to w ten sposób, że osady były składowane na poletkach przedsiębiorstwa. Gdy było sucho – wszystko przebiegało sprawnie. Jednak gdy padał deszcz, nie można było ich wywieźć, przez co ilości się zwiększały - mówił niedawno Janusz Radzikowski, prezes PWiK w Inowrocławiu.

Budowa hali ma zmienić ten proces. Zadaszony obiekt umożliwi bieżące osuszanie i przygotowanie osadów do dalszego zagospodarowania - niezależnie od pogody. Inwestycja została zaplanowana dwuetapowo. W drugim etapie na dachu hali powstanie instalacja OZE, która ma obniżyć energochłonność całego procesu oczyszczania ścieków.

Docelowo osady nie tylko przestaną być problemem, ale mogą stać się źródłem przychodów. Spółka planuje współpracę z PGKiM, firmą Qemetica oraz Chemirol w celu produkcji nawozu przeznaczonego do rekultywacji terenów zielonych i leśnych.

- Dzięki temu moglibyśmy nie tylko utylizować, ale też skutecznie zagospodarowywać odpady, zarabiając i generując dodatkowy dochód - podkreśla prezes Radzikowski.

641498494_122171892950936563_7785844418362375039_n

638887314_122171892932936563_3974922384864150995_n (1)